Dzień Zielonych

Pierwsze sondażowe wyniki wczorajszych wyborów wskazują, że zarówno w na polu lokalnym, jak i europejskim, wygrywa poniekąd Partia Zielonych i duża grupa wyborców postawiła na to właśnie ugrupowanie.

Partia Zielonych Eamona Ryana będzie więc języczkiem uwagi po przeliczeniu wszystkich głosów, a nie jest wykluczone, że właśnie to ugrupowanie, tworzyć będzie bazę władz lokalnych. Podobnie wyniki sondażu przeprowadzonego przez Red C, wyglądają w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego i z opinii zebranych wśród osób wychodzących z lokali wyborczych, przeważały odpowiedzi, iż zagłosowali na Zielonych.

Na szczegóły musimy poczekać jeszcze kilkanaście godzin, ale już teraz wyłania nam się pewien obraz, przyszłej polityki krajowej. O ile sondaże będą miały potwierdzenie w ilości oddanych głosów, to obie największe partie w Dáil otrzymają wyraźny sygnał, iż społeczeństwo Irlandii jest już zmęczone politykami Fine Gael i Fianna Fáil.

Oba ugrupowania nie stracą chyba zbyt dużo ze swojego stanu posiadania, ale wynik w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych może być na tyle wysoki, że Partia Zielonych znajdzie miejsce w gabinecie, a w parlamencie będzie całkiem poważną siłą.

Politycy Fine Gael i Fianna Fáil powinni się więc obawiać, iż ugrupowanie Eamona Ryana na fali zbliżającego się sukcesu wyborów lokalnych i do Parlamentu Europejskiego, może zbierać dodatkowe punkty i w przyszłym roku uzyskać wynik wyborczy w okolicach 10%. To z kolei zagraża i ilości głosów oddanych na dwie największe partie, ale i Sinn Féin, które wciąż pretenduje do ław rządowych.

Jest jeszcze jeden sondaż, a ten mówi o referendum rozwodowym, a z danych zebranych przed lokalami wyborczymi wynika, że większość głosujących wyraziła wolę skrócenia okresu separacji rozwodowej.

Bogdan Feręc

Źr: Red C/TG 4

Znajdź nas:

Niepewność jutra
Garda miała pełne
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn