Dyskryminacja mieszkaniowa w czystej formie, czyli room for rent dla wybranych

Trudna sytuacja na rynku najmu lokali mieszkalnych wywołała ciekawe zjawisko, a to swobodnie można nazwać dyskryminacją ze względu na człowieka.

W ostatnich miesiącach z lubością przeglądam ogłoszenia na portalach mieszkaniowych, bo tam znaleźć można różne kwiatki, więc i proponowanie podwórzowej szopy, jako jednoosobowej sypialni. To jednak jest niczym w porównaniu do facebookowych stron o najmie lokali, głównie od osób, które poszukują sublokatorów.

Nie można też powiedzieć, że ogłoszenia na tym największym medium społecznościowym są stricte dyskryminujące, ale noszą takie znamiona.

Przeglądając anonse, wyczytamy, iż oferuje się np. pokój w domu z trzema sypialniami – to normalne, więc i czepiać się nie ma czego. Jednak zaraz po takim wstępie, okazuje się, że „dom jest wegański”, chociaż w mojej ocenie, to raczej lokatorzy do amatorów mięsa nie należą, ale to szczegół. Idąc dalej tym tropem, natknąć można się na ogłoszenia, że para chłopców w wieku studenckim, ma do wynajęcia przytulny pokoik i zapraszają do siebie mężczyzn o podobnych zapatrywaniach seksualnych. Podobne ogłoszenia, lecz dzieje się to niezwykle rzadko, dodawane są przez panie, czyli szukają lokatorki do wspólnych zabaw, raczej łóżkowych.

Jest też grupa ogłoszeń mieszkaniowych z gatunku rozrywka, bo tam mówi się otwarcie, że wynajmie się pokój osobie, która od uciech tanecznych i alkoholowych nie stroni, czyli impreza trwać będzie cały rok.

Oczywiście stawiane są też wymagania i potencjalny sublokator musi być w odpowiednim wieku, dbać o czystość, lubić życie towarzyskie oraz niekiedy znosić wizyty głośnych znajomych, a i piwo postawić, jak koledze z pokoju obok, braknie akurat kasy.

OK., takie czasy, ale do takich ogłoszeń można się przyczepić, bo sugerując, jakim jest dom, w którym znajduje się wolny pokój, z automatu zawęża się grono potencjalnych najemców, a i odmawia prawa, choćby wstępnej rozmowy o wynajęciu pokoiku, osobie, która jest np. spokojna.

W takich przypadkach na miejscu będzie stwierdzenie, że mięsożerny heteroseksualny mężczyzna lub kobieta, nie może mieszkać w domu marchewkowych pożeraczy, bo to kłóci się z ich kulinarną wizją i może nastręczać nieprzyjemnych doznań. Podobnie jest w sytuacji osób homoseksualnych, które w pewien sposób zamykają się na środowisko zatwardziałych heretyków, więc ponownie tworzą wokół siebie rodzaj tabu.

W tekście celowo nie wspomniałem do tej pory o jeszcze jednej grupie ogłoszeniodawców, czyli osobach o ciemnej karnacji skóry, bo ci niekiedy otwarcie mówią, że my, „bladzi”, nawet nie powinniśmy myśleć o wynajęciu pokoju z nimi.

Tym samym część, ostatnio dużą część takich anonsów, można lub nawet należy uznać za dyskryminujące, przynajmniej w mojej opinii.

Bogdan Feręc

Podziel się:

Drony już dostarcza
Ile jest płci? Zast
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn