Przyszły tydzień przyniesie ogromne utrudnienia infrastrukturalne i komunikacyjne w stolicy Irlandii. Biuro Robót Publicznych (OPW) oficjalnie potwierdziło, że w związku z planowaną wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, kluczowe obszary Dublina zostaną poddane rygorystycznym procedurom bezpieczeństwa.
Najważniejszym i najbardziej odczuwalnym dla mieszkańców elementem operacji będzie całkowite zamknięcie Phoenix Parku, więc jednego z największych ogrodzonych terenów rekreacyjnych w Europie, a stanie się to na niemal dwa pełne dni.
Decyzja o paraliżu tej części miasta jest bezpośrednio powiązana z planowanym na sobotę, 12 września, spotkaniem amerykańskiego przywódcy z prezydent Irlandii Catherine Connolly w oficjalnej rezydencji Áras an Uachtaráin. Wstęp na teren parku zostanie bezwzględnie zablokowany od godziny 23:00 w czwartek, 10 września, a obostrzenia potrwają co najmniej do godziny 18:00 w sobotę. W tym okresie wszystkie bramy wjazdowe, drogi przelotowe oraz ciągi piesze pozostaną zamknięte dla osób postronnych. Wyłączenie obszaru oznacza również brak możliwości odwiedzenia popularnych obiektów usytuowanych na terenie kompleksu, w tym stołecznego ogrodu zoologicznego (Dublin Zoo), przy czym organizatorzy zapewnili dedykowane ciągi komunikacyjne dla personelu i pracowników.
Przygotowania do wizyty odbywają się w cieniu dawnych spięć dyplomatycznych. Relacje irlandzko-amerykańskie na szczeblu szefów państw niosą ze sobą pewien ciężar gatunkowy, pamiętany jeszcze z tegorocznych obchodów Dnia Świętego Patryka. Podczas spotkania w Gabinecie Owalnym z premierem Micheálem Martinem, gdy dziennikarze przywołali krytyczne uwagi Catherine Connolly dotyczące działań wojennych w Iranie, Donald Trump zlekceważył protokolarnie irlandzką prezydent, odnosząc się do niej na forum mediów w formie męskiej.
Osoby zaangażowane w przebieg zbliżającego się przedsięwzięcia wskazują jednak, że nadchodzące wydarzenie w Áras an Uachtaráin będzie miało charakter wysoce skondensowany.
Zgodnie ze źródłami zbliżonymi do organizatorów zaplanowano jedynie krótką kurtuazyjną wizytę, której oprawa i skala będą znacznie skromniejsze w porównaniu do historycznych wizyt państwowych składanych w Irlandii przez Baracka Obamę czy Joe Bidena.
Amerykański prezydent dotrzeć ma na lotnisko w Dublinie w sobotni poranek, bezpośrednio po udziale w nowojorskich uroczystościach upamiętniających rocznicę zamachów z 11 września.
Skupienie całości agendy prezydenta USA wyłącznie w granicach Phoenix Parku pozwala służbom na zastosowanie drastycznych środków zaradczych. Przeniesienie ciężaru operacji na odizolowany teren zielony ma na celu nie tylko usprawnienie logistyki, ale także maksymalne ograniczenie ryzyka zakłócenia przebiegu wizyty przez zapowiadane protesty społeczne.
W ramach nadzwyczajnych procedur bezpieczeństwa planuje się, że Donald Trump zostanie przetransportowany z dublińskiego portu lotniczego bezpośrednio do rezydencji prezydenckiej na pokładzie śmigłowca, co pozwoli uniknąć przejazdu kolumny reprezentacyjnej przez zatłoczone ulice centrum miasta. Mimo to całkowita blokada Phoenix Parku na niemal 43 godziny wyraźnie pokazuje, jak wysoki poprzecznik bezpieczeństwa towarzyszy obecności amerykańskiej delegacji w Irlandii.
*
Mamy tu też pewne odstępstwo od normy, bo nad całym Phoenix Park, obowiązuje kategoryczny zakaz lotów i poruszania się w jego przestrzeni powietrznej, więc na przelot Marine One, musiała zostać wydana specjalna zgoda odpowiednich służb.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Fot. U.S. Army

