Dwa tygodnie później

To już prawie pewne, że 5 lipca nie otworzą się wnętrza restauracji i pubów, czyli gabinet podejmie decyzję o opóźnieniu, jednak politycy wciąż trzymają nas w niepewności, twierdząc, iż wszystko zależy od porady, jaką otrzymają od Krajowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego.

Kręgi rządowe informują, że jesteśmy obecnie w połowie drogi do wyznaczonego celu i dodają, iż to szczepienia są kluczem do pełnego odmrożenia, czyli jakby na to nie patrzeć, rację mają, bo w Irlandii w pełni zaszczepionych jest obecnie 2,5 miliona osób. Do tego dochodzi wariant Delta, który przekroczył już 20% z ogólnej ilości zakażeń, więc obawy rządu, które wyrażał w ubiegłym tygodniu, zostały potwierdzone i ta odmiana koronawirusa, zaczyna być bardzo aktywna w kraju.

Niektórzy naukowcy, w tym profesorowie immunologii oraz wirusologii mówią to otwarcie, że blokady w obecnej formie, więc z zakazem lotów międzynarodowych i zamkniętymi pubami, powinny pozostać w Irlandii do chwili, gdy zaszczepi się przynajmniej 80% populacji kraju.

Gabinet raczej nie pójdzie tą drogą, albowiem widzi stan, w jakim znalazło się społeczeństwo, a to już na tyle zniechęcone jest do przestrzegania covidowych zasad, że łamie je na każdym kroku. Ważne jest też, że rząd musi jednak podejmować działania w zakresie ochrony zdrowia publicznego, czyli działa, jak mu NPHET zaleca.

Zła informacja jest taka, że już w tym tygodniu, niezależnie od naszych opinii w tej sprawie, należy spodziewać się opóźnienia w postawieniu kolejnego pandemicznego kroku, czy później wejdziemy do barów i restauracji, później otworzą się niektóre firmy, ale i później, otwarte zostanie irlandzkie niebo, czyli nie 19 lipca, dozwolone będą nieistotne podróże międzynarodowe, a stanie się to dopiero w sierpniu. Teoretycznie.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Makeover for 14th-ce
Domy drożeją o 150
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian