Dwa światy, czyli listonosz nie zapuka dwa razy

Listonosz, profesja bardzo ceniona obecnie w Irlandii, bo przedstawiciele An Post, stali się łącznikami wielu osób ze światem zewnętrznym.

W czasie pandemii koronawirusa irlandzki listonosz, przyniesie do domu list, paczkę, gazetę, pismo z urzędu, a i powiadomi lokalny sklep, jeżeli nie możemy opuścić domu, w celu dokonania zakupów. Można tu użyć sformułowania, że to teraz jedna z najważniejszych osób w kraju i chwała im za to.

Wystarczy jednak przenieść się około 1300 kilometrów na wschód Europy, a tam listonosz, stał się w domach persona non grata, bo przynieść ma korespondencję urzędową.

Kolejny raz przychodzi mi krytykować działania polskiej opozycji, chociaż, co zaznaczam od wielu lat, nie jestem zwolennikiem rządów prawicy, więc i aktualnego obozu władzy, ale nie jestem też totalnym jej przeciwnikiem, by poniekąd niszczyć zdobycze demokracji. Obserwując jednak poczynania tzw. opozycji w Polsce i jej popleczników, których nawiasem mówiąc, już teraz swobodnie nazywam krzykaczami i bezideowymi wichrzycielami, odnoszę wrażenie, że zdolni są wyłącznie do jednego, czyli organizowania bezsensownych akcji internetowo-obrazkowo-medialnych.

Teraz do działań negujących ostatnie rozwiązania w kwestii wyborów korespondencyjnych, wciągnięto właśnie Bogu ducha winnych pracowników Poczty Polskiej, więc jak głosi hasło, nie należy wpuszczać ich do domów, „bo niosą śmierć”.

Na marginesie dodam, że akcję „zabierz babci dowód”, także uważałem za z gruntu idiotyczną, ale jak widać, polska opozycja, tylko do tego jest zdolna.

Od lat powtarzam, że jeżeli te wszystkie ugrupowania, które teraz stają w opozycji do PiS, chcą myśleć o odebraniu władzy temu ugrupowaniu, niechaj zaczną zachowywać się poważnie, zaproponują narodowi coś, co będzie odpowiadało na jego potrzeby, by następnie zdobyć ich sympatię i przesiąść się na ministerialne fotele. W przeciwnym wypadku nawet głęboki kryzys gospodarczy nie odbierze władzy PiS-owi, a platformersi, socjaldemokraci i centryści, pozostaną wieczną opozycją skrytą za durnymi hasłami typu „bojkot wyborów”.

Na koniec jeszcze jedno słówko do szeroko pojętej opozycji, bo ich inicjatywa, staje okoniem do niedawnych jeszcze twierdzeń, iż po to odzyskaliśmy niepodległość, po to otrzymaliśmy prawa obywatelskie, by chodzić na wybory i korzystać ze swoich przywilejów wybierania władz. Co więc nagle się zmieniło, że odstręcza się nas, wyborców, od wypełnienia obywatelskiego obowiązku?

Zawsze mówiłem i będę powtarzał, że w wyborach należy brać udział!!! Realną władzę w każdym demokratycznym państwie ma większość parlamentarna, nawet ta nielubiana.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Podziel się...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish