Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Drożej za pozostawienie śmieci. Rząd podwaja kary za zaśmiecanie i psie odchody

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jesień przyniesie nie tylko chłodniejsze poranki i mokre chodniki, ale też znacznie wyższe rachunki dla tych, którzy traktują przestrzeń publiczną jak prywatny śmietnik. Od początku września kary za zaśmiecanie oraz niesprzątanie po psach wzrosną o 100 euro, czyli z dotychczasowych 150 do 250 euro.

Rząd zapowiada twardszą walkę z plagą nielegalnego wyrzucania odpadów, która od lat zatruwa miasta, wsie i tereny zielone.

Decyzję ogłosi dzisiaj minister stanu ds. gospodarki o obiegu zamkniętym Alan Dillon. Polityk nie ukrywa, że celem zmian jest jedno, więc odstraszyć tych, którzy wciąż uważają, że papier po kanapce, puszka po energetyku czy worek śmieci wyrzucony do rowu „jakoś znikną”.

Trudno się temu dziwić, bo w epoce kamer HD, inteligentnych systemów monitoringu i coraz większej społecznej frustracji wobec brudu na ulicach, cierpliwość władz zwyczajnie się kończy. Dawne „a co tam, nikt nie widzi” coraz częściej kończy się mandatem, a będzie on wyższy.

Równocześnie minister ogłosi przeznaczenie 3 mln euro na działania przeciwdziałające zaśmiecaniu i realizowane przez wszystkie samorządy lokalne. W praktyce oznacza to więcej kamer CCTV, większą liczbę kontroli, akcje sprzątania oraz kampanie edukacyjne mające uświadamiać mieszkańców, że problem śmieci nie kończy się na estetyce.

Co istotne, nie chodzi wyłącznie o wygląd ulic czy parków. Nielegalne wysypiska oznaczają skażenie gleby, zagrożenie dla zwierząt, koszty dla podatników oraz gigantyczne wydatki na sprzątanie. Każda wyrzucona w lesie lodówka czy sterta odpadów budowlanych przy drodze to rachunek, który ostatecznie płaci społeczeństwo. Podobnie będzie, jeżeli właściciel nie posprząta po swoim pupilu, bo i tu koszt zostanie podwojony.

W tym roku wsparcie otrzyma ponad 200 projektów lokalnych. Władze liczą jednocześnie, że dzięki temu uda się skuteczniej reagować na problem, który mimo licznych kampanii nadal się utrzymuje i choć słabnie, nie można powiedzieć, że jest w odwrocie.

Od 2017 roku w ramach podobnych działań usunięto już ponad 26 tysięcy ton odpadów z całego kraju. To skala, która działa na wyobraźnię, czyi góra śmieci większa niż niejeden blok mieszkalny.

Nowe przepisy wpisują się w coraz ostrzejszy europejski kurs wobec zaśmiecania przestrzeni publicznej. Czasy, gdy niedopałek papierosa lub papierowy kubek wyrzucony na chodnik uchodziły za drobnostkę, powoli odchodzą do historii. I to chyba najwyższy czas, bo nie dosyć, że Irlandia wciąż ma z tym problem, to cywilizacja zaczyna się tam, gdzie człowiek potrafi po sobie posprzątać.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Alessia Bosi on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version