Wprowadzenie rządowego wsparcia finansowego dla najuboższych mieszkańców borykających się z rosnącymi opłatami za wywóz odpadów brzmi jak szlachetna i wyczekiwana inicjatywa. W obliczu kryzysu kosztów utrzymania, każda ulga dla domowego budżetu wydaje się krokiem w dobrą stronę. Jednak za prosta propozycją kryje się skomplikowany mechanizm rynkowy, który może przynieść efekty odwrotne do zamierzonych i uderzyć w kieszenie pozostałych podatników.
Obawy w tej sprawie głośno wyrażają lokalni samorządowcy. Chociaż wniosek wzywający rząd do ustanowienia świadczenia socjalnego na wywóz śmieci zyskał poparcie radnych w hrabstwie Louth, w kuluarach nie brakuje chłodnego sceptycyzmu.
Podstawowy dylemat sprowadza się do prostej zależności ekonomicznej, że zastrzyk publicznych pieniędzy w sprywatyzowaną usługę niezwykle często skutkuje natychmiastowym podniesieniem cen przez prywatne przedsiębiorstwa. W efekcie dotacja, zamiast ulżyć najuboższym, trafia wprost do kieszeni prywatnych firm, a koszty całego systemu rosną dla wszystkich pozostałych użytkowników.
Korzenie problemu tkwią w decyzjach z przeszłości, a konkretnie w oddaniu wywozu odpadów w ręce podmiotów komercyjnych.
Uznanie obsługi tak podstawowej potrzeby za usługę rynkową stworzyło podatny grunt pod niekontrolowane podwyżki opłat. Alternatywą dla dopłat wprowadzanych wprost do prywatnego systemu mogłoby być związanie opłat z lokalnym podatkiem od nieruchomości i powrót do państwowego lub samorządowego zarządzania gospodarką odpadami. Dawałoby to władzom realne narzędzia do bezpośredniego reagowania w sytuacjach losowych i pomagania osobom w trudnej sytuacji materialnej czy niepełnosprawnym bez ryzyka nakręcania spirali cenowej.
Należy przy tym pamiętać o drastycznych konsekwencjach braku jakichkolwiek działań.
Trudności finansowe części mieszkańców przekładają się na narastający problem nielegalnego wyrzucania śmieci. Porzucone odpady stają się plagą wielu rejonów Irlandii, a ich codzienne uprzątanie przez służby komunalne generuje ogromne, stałe wydatki dla lokalnych budżetów.
Rozwiązanie tej kwestii leży więc w interesie całego społeczeństwa. Pytanie tylko, czy właściwą drogą jest zasilanie prywatnych firm z kasy państwowej, czy raczej gruntowne przemyślenie modelu, w jakim finansowane są usługi niezbędne dla każdego gospodarstwa domowego.
Bogdan Feręc
Źr. News Talk
Fot. CC Mike Quinn

