Donohoe: „Irlandia nie jest zastraszana”

Minister finansów uważa, że nikt nie zastrasza Irlandii w kwestii minimalnej stopy opodatkowania od osób prawnych, a nawet gdyby tak było, to kraj zawsze może pozostać poza propozycją OECD.

Ta typowo polityczna wypowiedź, ma w sobie ziarno prawdy, jednak przyznać trzeba, że wywierano naciski na Irlandię, aby podniosła Corporation Tax i porzuciła dotychczasową jego wysokość 12,5%. Same zmiany w podatku od osób prawnych, w niektórych częściach, są może nawet dobre, ale nie ma to nic wspólnego z podnoszeniem wysokości podatku. OECD zaproponowała, aby zakończyć redystrybucję zysków, jakie osiągane są przez międzynarodowe korporacje i pozostawić je, tak samo, jak opodatkowanie, w kraju wytworzenia zysku, więc pieniądze, nie byłyby transferowane do siedziby firmy.

Irlandia nie odrzuca natomiast w całości tej drugiej części planów OECD, ale z podniesieniem podatku korporacyjnego, nie chce się zgodzić i wciąż, utrzymuje, że chce zachować go w wysokości 12,5%.

W swojej dzisiejszej wypowiedzi minister Paschal Donohoe stwierdził, że o ile Irlandia nadal nie znalazła nici porozumienia z OECD, to nie można powiedzieć, żeby ją zastraszano i wymuszano na niej akceptację dla tej podwyżki.

Paschal Donbohoe:

– Chociaż nie jesteśmy w tej chwili w porozumieniu… Nie mogę też opisać tego, co się teraz dzieje, jako próby zastraszania. To bardzo duże i bardzo złożone negocjacje, a pod koniec dnia mamy wybór, czy chcemy w nich uczestniczyć, czy nie. Chociaż nie wierzę, że możemy być w tej chwili w porozumieniu, wierzę, że musimy trzymać się negocjacji. Stanowisko, które zajmujemy i jest dobrze znane; czy jesteśmy w stanie ich przekonać i utrzymać? Tak, jesteśmy obecni na spotkaniach, które mamy z różnymi rządami i z OECD. Opinie na nasze poglądy są mieszane, żeby powiedzieć prawdę. Chodzi o coś więcej niż tylko o zmianę podatku od osób prawnych. To, co w tej chwili zawiera również projekt oświadczenia, to istotna zmiana w zakresie nakładania podatków i sposobu ich płacenia. W tej chwili wielu opowiada się za tym, że ten projekt powinien być kontynuowany równolegle ze zmianą kursu. Zmiana – to, co nazywamy prawami podatkowymi – oznacza, że możemy stracić do 2 mld euro rocznych dochodów z podatku od osób prawnych, prawdopodobnie w trzech do czterech lat. W związku z tym, co może oznaczać wyższa stawka, jedną z rzeczy, które musielibyśmy rozważyć, jest to, czy wyższa stawka zmniejsza naszą konkurencyjność w porównaniu z innymi gospodarkami – i czy to z kolei wpłynie na utrzymanie i tworzenie miejsc pracy w naszym kraju? Irlandia, technicznie, nadal może mieć inną stawkę podatku od osób prawnych. To zależy od nas i od każdego kraju, czy chcą być w tych ramach, czy nie. Ostatecznie do nas należy decyzja, czy chcemy wyjść z jakiejkolwiek przyszłej umowy. To przyniosłoby dodatkowe konsekwencje, które zasługiwałyby na rozważenie przed podjęciem tego wyboru. Porozumienie w sprawie tego, jak i gdzie pobiera się podatki, musiałoby uzyskać zielone światło od wszystkich członków OECD. Aby porozumienie zostało osiągnięte, a następnie wdrożone, wszyscy muszą być częścią tego porozumienia. W odniesieniu do kwestii stawki, technicznie nadal byłoby możliwe, aby kraj zdecydował się na stosowanie innej stawki niż minimalna efektywna stawka podatkowa na całym świecie. Firmy, na które najprawdopodobniej ta umowa wpłynie, to bardzo globalne, międzynarodowe firmy, które mają siedzibę w Irlandii, ale wywodzą się spoza Irlandii.

*

Teraz należałoby przeanalizować wypowiedź ministra Donohoe, a o ile pójdziemy taką drogą, to okaże się, że minister mówił językiem polityki. Nie dał przecież jasnego sygnału, że Irlandia nie przyjmie propozycji OECD, ale nie powiedział również, że ją przyjmie, przynajmniej na zaproponowanych zasadach. Mówiąc o negocjacjach, jakie prowadzi irlandzki rząd, wskazał dosyć wyraźnie, iż kraj może iść na pewnego rodzaju ustępstwa, ale niezbyt daleko idące, żeby móc zachować konkurencyjność i nadal być aktywnym członkiem OECD. Jest jeszcze jeden punkt, który warto wyraźnie zaznaczyć, więc ścisłe utrzymywanie kierunku, a ten nakreślono zaraz po złożeniu przez OECD propozycji zmian. Tym samym Irlandia cały czas utrzymuje, a jest w tym dosyć stanowcza i powinna korzystać na preferencyjnej stopie opodatkowania osób prawnych, by chronić swoją gospodarkę. W sprawie samych nacisków i zastraszania, minister finansów, także zachował się, jak rasowy polityk i zamiast drażnić lwa, podrzucił mu niewielki kawałek mięsa, ale niezbyt duży, by ten, nie poczuł się syty. Nie bez przyczyny minister Donohoe używa takiego właśnie języka, gdyż doskonale wie, że więcej można zdziałać rozmowami toczonymi w zaciszu gabinetów, niż pyskówką oraz zbyt daleko idącymi deklaracjami politycznymi.

Co innego komentatorzy, bo w tej sprawie, mogą mieć swój pogląd i utrzymywać, czego będę się trzymał, że Irlandia, była przez dłuższy czas zastraszana, a zmasowany atak, odbył się z wielu kierunków.

Bogdan Feręc

Źr: NewsTalk

Polska-IE: Udostępnij
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian