Donohe chce kupić wyborców?

Minister z Fine Gael, który ruszył do ataku i tuż po opublikowaniu kolejnych niekorzystnych wyników badania opinii publicznej twierdzi, że to działanie wspierające dochody mieszkańców kraju.

Wydaje się jednak, że minister finansów Paschal Donohoe, ma też inne cel, niż sama pomoc podatnikom, bo jego rewelacje wpisują się w spadające ostatnio notowania partii, którą reprezentuje. Wcześniej o takich pomysłach nie było słychać, a i nikt z Departamentu Finansów ani z reprezentujących Fine Gael nie sugerował, że do czegoś takiego może dojść. Nagle słyszymy, że minister Donohoe, pracuje nad zmianą progów dochodowych oraz zwiększeniu ich ilości, aby możliwe stało się obniżenie podatków, co będzie wsparciem dochodów. Mówi się, co też powiedziane zostało wraz z opublikowaniem tej informacji, iż „zyski” mogą być całkiem spore, bo w niektórych przypadkach, wynieść nawet 600 € rocznie.

Co ciekawe, myśli się nawet, a to już jasno wskazuje, o co chodzi Departamentowi Finansów, że podniesiony może być próg dla kwoty wolnej od opodatkowania, więc podatek dochodowy, o ile będzie płacony, to stanie się to od wyższej kwoty, niż jest to obecnie.

Co zastanawiające, sam minister uważa i to w chwili, kiedy kraj odczuwa gospodarcze skutki pandemii, a swoje piętno odciska też Brexit, więc państwowa kasa jest mocno nadwyrężona, że ma możliwość dokonania znaczących zmian w opodatkowaniu, w tym głównie w progach dochodowych. Z ministerialnych wyliczeń wynika, że osoba, która zarabia obecnie ok. 45 000 € rocznie, po zmianach, zyska nawet 415 € rocznie, a zarabiający powyżej 36 800 € na rok, zapłacą jedną stawkę podatkową. To nie wszystkie zmiany, o jakich mówił minister Donohoe, który zaznaczył, iż rząd stara się, aby znacznie większa ilość osób zatrudnionych w kraju, płaciła stawkę opodatkowania dochodowego w wysokości 20%, nawet przy wyższych od obecnych dochodach.

Te kroki mogą być jednak wyłącznie wskazaniem, że politycy przestraszyli się najnowszych wyników w sondażach poparcia, a Fine Gael, traci do przodującej Sinn Féin (35%), aż 15 punktów procentowych. Podobnie jest w przypadku Fianna Fáil, bo i ona ma poparcie na poziomie 20%, a trzeci z koalicjantów, czyli Zieloni 5%. Słaby wynik Partii Pracy, pozostającej w opozycji, nie jest też łakomym kąskiem dla partii Mary Lou McDonald, chociaż ugrupowanie Alana Kelly, łypie pożądliwym okiem na współpracę z Sinn Féin, jednak jej 4% poparcia, nie jest już potrzebne „SF”, żeby stworzyć gabinet. Wzrosło natomiast i to znacznie poparcie dla posłów niezależnych, bo w najnowszym badaniu, a w połączeniu z innymi małymi ugrupowaniami, mają oni 15% głosów wyborczych.

*

Celem działań rządu może być powód i ten chyba jest potencjalnie realny, aby przyciągnąć na wyspę pracowników, których wciąż brakuje. O ile przyjrzeć się Europie, to coraz więcej państw zaczyna takie działania, w tym Hiszpania, Portugalia i Włochy, ale i Cypr oraz Grecja, bo i tam występują problemy z siłą roboczą, a uznano, że niższe podatki, będą doskonałym wabikiem. W ocenie ogólnej nie można mieć jednak przekonania, iż jak mówi minister Paschal Donohoe, rząd i Fine Gael, chce dać odetchnąć podatkowo mieszkańcom Irlandii, albowiem działania przychodzą bardzo późno, a i zbiegły się w czasie ze spadkiem notowań partii koalicyjnych.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Warsaw, Berlin to st
Zmiana tonu w irland
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська