Do czego przydaje się koronawirus?

W Irlandii zamieszał na rynku nieruchomości, a na świecie, przyczynił się do oczyszczenia wody i powietrza.

Setki, a nawet tysiące firm zamknęło swoje podwoje, więc wygasiło produkcję, a to oznacza, że zużywają mniej energii, najczęściej brudnej, bo pozyskiwanej w procesach spalania z ropy i węgla. Organizacje zajmujące się ochroną środowiska, głównie te z Azji i Europy, pieją z zachwytu, że koronawirus pomógł umęczonej naszą działalnością atmosferze.

Powietrze bardzo szybko oczyszcza się obecnie ze szkodliwych substancji, spada zapylenie, a i rzeki stają się coraz czystsze, jak dzieje się to np. w Wenecji, z której zniknął smród, istniejący od lat w okolicy tamtejszych kanałów. Woda w kanałach Wenecji stała się przejrzysta, zresztą nie tylko w Wenecji, bo cała Europa odnotowuje większą przejrzystość swoich najbardziej zanieczyszczonych cieków.

To pozytywy, o których chyba trzeba będzie zapamiętać na dłużej, ale mogą stać się też wodą na młyn ekologów, bo ci, po zakończeniu epidemii, zaatakują ze zdwojoną siłą, a argumenty będą mieli niezbite i naoczne.

Co więc stanie się po koronawirusowym huraganie? Cóż… albo nic, albo dużo, bo zrozumiemy, że należy rozwijać czyste źródła energii i to w szybkim tempie, co pozwoli na oczyszczenie powietrza, rzek, mórz i oceanów, a nam będzie żyło się czyściej i zdrowiej.

Nie zapominajmy, że do pełnego oczyszczenia ziemi, droga bardzo daleka, gdyż w oceanach, śmieci i osady, pozostaną na długi czas, więc zanim rozłożone będą poprzez działalność bakterii i drobnoustrojów, minie wiele lat.

Koronawirus pokazał nam jednak, że poprawić standard życia możemy w szybkim tempie i wystarczy zaledwie kilka miesięcy, kilka odważnych decyzji politycznych i odetchniemy pełną piersią.

Wykorzystamy tę szansę, czy kolejną zmarnujemy?

Bogdan Feręc

Źr: Reuters

Polska-IE
Pierwszy dzień wios
Zmiany w wysokości
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish