DlaHandlu.pl: Plastikowa rewolucja w sieciach: kula u nogi czy szansa na poprawę wizerunku?

Już od lipca tego roku Polska będzie zobowiązana do rozpoczęcia selektywnej zbiórki opakowań po napojach, zgodnie z dyrektywą Single-Use Plastics. Prawo unijne jest tak skonstruowane, że bez stworzenia systemu depozytowego dla butelek PET, przedsiębiorcy będą musieli odprowadzać wysokie opłaty do UE. Jak powinien wyglądać taki system, by był jednocześnie efektywny i nie obciążał sklepów? I czy sieci handlowe mogą wykorzystać tę sytuację dla poprawy swojego wizerunku?

Plastikowa rewolucja

Przypomnijmy, w połowie 2019 roku Parlament Europejski i Rada UE uchwaliły dyrektywę w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko, czyli tzw. Single-Use Plastics. Dyrektywa powinna zostać wdrożona do przepisów państw członkowskich do lipca 2021 r.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Dyrektywa Single-Use Plastics nie dotyczy tylko plastikowych butelek po napojach. Przewiduje, począwszy już od tego roku, różne rodzaje działań mających na celu ograniczenie negatywnego wpływu odpadów z tworzyw sztucznych na środowisko. Już od 2021 roku zakazane jest wprowadzanie do obrotu części produktów jednorazowego użytku takich jak: patyczki higieniczne, sztućce, talerze, słomki. Od 2025 roku nakrętki i wieczka plastikowe będzie można wprowadzić do obrotu tylko pod warunkiem, że będą one przymocowane na stałe do butelek i pojemników. Od tego samego roku wszystkie butelki PET muszą być wykonane co najmniej w 25 proc. z surowca wtórnego, a od 2030 wszystkie butelki plastikowe (niezależnie od rodzaju tworzywa) – w 30 proc. Co więcej, do końca 2025 roku poziom zbiórki i recyklingu opakowań plastikowych po napojach ma wynieść 77 proc., a do 2029 r. – 90 proc.

Więcej na ten temat tutaj

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jak tłumaczy Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS). już od 1 stycznia 2021 roku państwa członkowskie Unii Europejskiej będą odprowadzać do budżetu unijnego wpłaty od niepoddanych recyklingowi odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, co będzie stanowiło bardzo poważne dodatkowe obciążenie finansowe dla polskiej gospodarki. – Biorąc pod uwagę powyższe, bez m.in. dobrze zorganizowanego systemu depozytowego, a następnie odpowiedniego procesu recyklingu zebranych w tym systemie odpadów z tworzyw – Polska będzie wnosić bardzo wysokie opłaty do UE, a polscy przedsiębiorcy z branży napojowej nie wypełnią swoich obowiązków w zakresie uzyskania odpowiednich poziomów zbiórki i recyklingu oraz udziału surowca wtórnego w opakowaniach plastikowych do napoju – czytamy w stanowisku KUPS.

Podobnego zdania jest wielu ekspertów, w tym przedstawiciele Instytutu Staszica. – Nie ma dyskusji, czy system depozytowy w Polsce powinien powstać – bo zobowiązują nas do tego unijne regulacje. Dyskusja sprowadza się do tego, jaki ma być jego model, by był on efektywny – oceniają eksperci Instytutu Staszica w opinii przesłanej dlahandlu.pl.

Całość na portalspozywczy.pl

Polska-IE: Udostępnij
Kuba i Śruba jadą
Cejrowski: Musimy uz
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian