Dlaczego Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej potrzebna jest otwarta granica z Republiką?

Role powoli zaczynają się odwracać i Republika Irlandii staje się niezbędna Zjednoczonemu Królestwu, które bez umowy brexitowej będzie miało spory problem gospodarczy.

Języczkiem uwagi stała się Republika wśród północnoirlandzkich farmerów, którzy właśnie na naszym rynku sprzedają największe ilości swoich wyrobów. Tak dzieje się np. z jagnięciną, gdzie 40% z ogólnej produkcji tego mięsa, trafia na stoły mieszkańców unijnej Irlandii. Co jeszcze gorsze dla Irlandii Północnej, aż 80% produkowanej tam jagnięciny, trafia do krajów Unii Europejskiej, a wyjście bez umowy, całkowicie zamknie ten rynek, więc zniszczy rolników, którzy zajmują się hodowlą owiec.

Podobnie jest w samej Wielkiej Brytanii, skąd tamtejsi farmerzy 40% produkcji mięsa jagnięcego sprzedają poza granicami kraju, z czego 96% trafia na rynek unijny.

W przypadku braku umowy wyjścia z Unii Europejskiej, czyli zamknięciu granicy handlowej, te ogromne ilości pozostaną w kraju, co oznacza nadprodukcję, która ujawni się w całej okazałości. Farmerzy z Irlandii Północnej i Wielkiej Brytanii już teraz alarmują, iż będzie to ich koniec, bo wielu z nich, umowy kontraktowe opiera na wyłącznej współpracy z Niemcami, Francją oraz Belgią i Austrią, które są oprócz Republiki Irlandii, największymi odbiorcami mięsa jagnięcego.

Co więcej, w podobnej lub nawet gorszej sytuacji będą producenci wołowiny, ale też niektórych owoców i wyrobów przemysłowych, bo ci również współpracują, przynajmniej do 29 marca tego roku, z rynkiem unijnym, a ten jest bardzo chłonny, więc jeszcze niedawno, mogli snuć plany owocnej współpracy. Niestety brak porozumienia w Izbie Gmin, niweczy zamierzenia rolników i producentów mięsa, co z kolei oznacza, iż będą oni musieli znacznie ograniczyć swoją produkcję, a to doprowadzi do znacznej utraty dochodów, a może nawet upadków gospodarstw.

Równocześnie z niższą produkcją rolną, spadnie zatrudnienie w tym sektorze brytyjskiej gospodarki, a w konsekwencji, wzrośnie bezrobocie. Pamiętajmy, że będzie to także problem dla dużej części imigrantów w Wielkiej Brytanii, bo przemysł rolny, a do tego należy włączyć również zakłady przetwórcze, wspiera się w ponad 55%, pracownikami z Unii Europejskiej.

W takim przypadku powstaje pytanie: Czy można uratować sektor rolny w Wielkiej Brytanii? Oczywiście tak i rozwiązaniem będzie np. specjalny status Irlandii, która po pierwsze nadal mogłaby współpracować gospodarczo przez pas wolnocłowy z Irlandią Północną, a pomoże w tym otwarta granica.

Rozwiązanie będzie wymagało jednak pewnej sztuczki, bo trzeba będzie prowadzić swoją działalność w Irlandii Północnej, ale w pasie okalającym granicę, jednak nie dalej niż szesnaście kilometrów od niej. Z tym także można sobie w prosty sposób poradzić, gdyż wystarczy otworzyć kilka firm eksportujących wyroby do Republiki, więc otworzyć drogę do całej Unii Europejskiej.

Kolejna niedogodność to Demokratyczna Partia Unionistów z Irlandii Północnej, której przeszkadza wszystko, co nie jest związane z permanentnym odłączeniem się od Unii Europejskiej, więc i chce zamknięcia granicy z sąsiadką Republiką. DUP prowadzona przez Arlene Foster trochę głucha jest nawoływania północnoirlandzkich producentów, którzy od miesięcy przekonują, że ich firmy upadną, jeżeli granica zostanie zamknięta.  

Tak właśnie działa nasz obecny świat, bo powiązania gospodarcze, wytworzyły znany nam model funkcjonowania poszczególnych państw, a te nie są już samowystarczalne i część artykułów, zarówno spożywczych, jak i przemysłowych, kupują poza swoimi granicami.

Rezygnując ze współpracy z Wielką Brytanią, kraje, które do tej pory zaopatrywały się w Anglii, poprzez brak umowy, czyli opłaty celne, bo te z całą pewnością zostaną wprowadzone w przypadku twardego Brexitu, znajdą innych dostawców, aby mieszkańcy wymienionych już Niemiec i Francji, mogli cieszyć się smakiem jagnięciny i jabłek, które do tej pory kupowali na wyspach.

Jeżeli natomiast Westminster odrzuci umowę wynegocjowaną przez Theresę May, jej kraj dojdzie do ściany i wyjściem z sytuacji będzie jedynie rezygnacja w uruchomionego Artykułu 50, niezależnie od tego, jaki pogląd na tę sprawę ma Jean-Claude Juncker.

A może to dobrze, że będzie twardy Brexit, bo Republika Irlandii zwiększy eksport jagnięciny i wołowiny do UE, a może nawet innych wyrobów, które dotychczas kupowano u Brytyjczyków?

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Objawienie Pańskie
Harris wzywa do odda
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn