Demonstracje przetoczą się przez kraj

Pod hasłami o „plandemii, dawkach diabła i wyprodukowanym na polityczne zlecenie wirusie” odbywać się mają dzisiaj protesty oraz demonstracje, a największą zaplanowano w Dublinie.

Do tych manifestacji przygotowała się również Garda, która w dużej sile nadzorować ma same demonstracje, jak i podjąć próbę ograniczenia ilości uczestników, poprzez kontrole, więc sprawdzanie, jak daleko osoby chcące uczestniczyć w proteście, oddaliły się od domu. Niezależnie od tego, sprawę utrudnić ma dzisiaj policjantom pogoda, bo zapowiada się słoneczny i ciepły dzień, a będzie to impulsem do opuszczenia domowych pieleszy, więc należy się spodziewać wielu osób w miejscach publicznych. To z kolei wpłynie na pracę policjantów, którzy spośród spacerowiczów, będą musieli wyłuskać potencjalnych demonstrantów, co nie będzie w takim przypadku zadaniem łatwym.

O ile irlandzcy policjanci będą musieli zmierzyć się z niezadowoleniem społecznym i działać, jak nakazują im przepisy, a te przyjął rząd, więc Garda, jest wyłącznie narzędziem w rękach Micheála Martina, Leo Varadkara i Eamona Ryana.

Dużo do powiedzenia w tej sprawie mają eksperci ds. zdrowia publicznego, których nie można zaliczyć do gwiazd Facebooka, bo wiedzę popierają tytułami naukowymi i twierdzą, iż najbliższe tygodnie, mają duże znaczenie w zwalczaniu koronawirusa. Ważne jest, co może być trudne, ale niezbędne, aby nawet ciepłe dni, nie stały się impulsem do zmiany zachowań, gdyż większa ilość kontaktów, niechybnie prowadzi do zwiększenia ilości zachorowań, a dowody na to już istnieją.

Eksperci ds. zdrowia publicznego przypomnieli, że tak stało się już poprzedniego lata, kiedy rząd obniżył poziom ograniczeń do trzeciego, a i zimą, kiedy z początkiem grudnia, można było cieszyć się pewnymi swobodami. Za każdym jednak razem, poziom zakażeń wzrastał, więc konieczne było w konsekwencji, podnoszenie stopnia obostrzeń. Tego można uniknąć i już wkrótce, bo w kwietniu, jeżeli poziom koronawirusowych infekcji będzie stabilny z tendencją spadkową, obniżony powinien być poziom ograniczeń, najpierw do czwartego, a następnie do trzeciego. O ile tak się nie stanie, więc Dzień Świętego Patryka przyczyni się do wzrostu zakażeń, możemy mieć do czynienia ze wstępem do czwartej fali koronawirusowych zachorowań.

Wyrazicielem takich opinii stał się konsultant ds. chorób zakaźnych w szpitalu Beaumont profesor Sam McConkey, który ostrzegł, iż nie można obecnie dać sobie odpocząć od pandemii, bo ta jest i trzeba przestrzegać wszelkich ograniczeń zdrowotnych.

Prof. Sam McConkey:

– Jesteśmy w podobnej sytuacji, jak w listopadzie i musimy się czegoś nauczyć. Biorąc pod uwagę, że liczba przypadków, która nie spada szybko, ponowne otwarcie w kwietniu będzie musiało być bardzo skromne. Jeśli oszalejemy w kwietniu, liczby zaczną rosnąć, a potem ponownie będziemy się cofać.

Jak informuje Garda, na ulicach Dublina pojawi się dzisiaj 2500 funkcjonariuszy.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian