Europa przechodzi niestety głęboką transformację demograficzną, której głównymi motorami są migracje oraz sugerowane przez rządy państw starzenie się społeczeństw. Na tle tych zmian szczególnie wyróżnia się Irlandia, czyli kraj o wysokiej różnorodności miejsc urodzenia mieszkańców i jednej z najmłodszych populacji w Unii Europejskiej. Jednocześnie w wielu państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce, udział osób urodzonych za granicą pozostaje na samym końcu unijnych zestawień, co może tylko cieszyć, przynajmniej w kontekście niskiego poziomu problemów związanych z nielegalnymi przybyszami.
Według nowych danych Eurostatu prawie jedna na cztery osoby mieszkające w Irlandii urodziła się poza granicami kraju. Do tej grupy zaliczają się również osoby urodzone za granicą, których co najmniej jeden z rodziców jest Irlandczykiem, a które następnie wróciły do kraju. Dane dotyczące różnorodności populacji ze stycznia 2025 r. wskazują, że 23,3% mieszkańców Irlandii urodziło się za granicą. Wynik ten jest znacznie wyższy od średniej unijnej i plasuje Irlandię na czwartym miejscu wśród państw UE o największej różnorodności miejsc urodzenia. W zestawieniu 27 państw członkowskich Zielona Wyspa znajduje się blisko czołówki, tuż za Luksemburgiem, Maltą i Cyprem. Statystyki obejmują zarówno osoby urodzone w innych państwach Unii Europejskiej, jak i poza nią.
Według danych z 1 stycznia 2025 r. całkowita liczba ludności Unii Europejskiej wynosiła ponad 450 milionów osób. Spośród nich 46,7 mln osób, czyli 10,4%, urodziło się poza UE, a 18 mln, czyli 4,0%, urodziło się w innym państwie członkowskim niż kraj obecnego zamieszkania. Łącznie 64,7 mln osób, czyli 14,4% populacji, mieszkało lub mieszka w kraju innym niż ten, w którym się urodziło. Udział Irlandii jest w tej grupie także wyższy od tej średniej unijnej o prawie dziewięć punktów procentowych.
Najwyższy jednak odsetek mieszkańców urodzonych poza krajem odnotowano w Luksemburgu – 51,5%, a kolejne miejsca zajęły Malta – 32,0% oraz Cypr – 27,6%, natomiast w Szwecji i Austrii wskaźniki przekroczyły poziom 20%. Na przeciwnym biegunie znajdują się kraje Europy Wschodniej i Środkowej. W państwach takich jak Rumunia, Polska i Bułgaria udział osób urodzonych poza krajem pozostaje poniżej 4%, co sytuuję je na końcu unijnych zestawień pod względem międzynarodowej mobilności ludności.
Jak wynika z danych Eurostatu, w Polsce osób urodzonych poza krajem jest 2,6%, co daje nam ostatnią pozycję w rankingu, ale w tym przypadku nie można chyba uznać za problem.
Istotnym elementem obrazu demograficznego Irlandii jest także struktura wieku. Kraj ten należy do państw o jednej z najmłodszych populacji w Europie. Mediana wieku wynosi 39,4 roku, podczas gdy średnia unijna to 44,9 roku. Oznacza to, że typowy mieszkaniec Irlandii jest o ponad pięć lat młodszy od przeciętnego mieszkańca UE, co akurat ucieszyć może redaktora Tomasza Wybranowskiego, który obchodzi dzisiaj 54 urodziny.
Udział osób w wieku 65 lat i więcej wynosi w Irlandii około 15,7%, czyli wyraźnie mniej niż średnia unijna wynosząca 22%. Tym samym Irlandia znajduje się w grupie państw o najmniejszym udziale seniorów w strukturze ludności.
W skali całej Unii obserwowany jest jednak proces starzenia się społeczeństw. W ciągu ostatniej dekady udział osób w wieku 65 lat i więcej wzrósł z 19% w 2015 r. do 22% w roku ubiegłym. Jednocześnie wskaźnik obciążenia demograficznego osobami starszymi w UE wynosi obecnie 34,5%. W 2025 r. najniższy wskaźnik obciążenia demograficznego odnotowano na Malcie – 44%, natomiast najwyższy we Francji – 62,5%.
Zaprezentowane dane pokazują wyraźny podział demograficzny Europy, jak twierdzą twórcy zestawienia i z jednej strony znajdują się państwa o dużej mobilności ludności oraz młodszej strukturze wieku, z drugiej – kraje o niskim poziomie migracji i rosnącym udziale osób starszych. W nadchodzących latach różnice te mogą mieć istotny wpływ na tempo rozwoju gospodarczego, rynek pracy oraz systemy zabezpieczenia społecznego w poszczególnych częściach kontynentu, dodaje Eurostat.
*
Pominę propagandowy wydźwięk tego raportu, ponieważ w oryginale wyraźnie obecne są elementy indoktrynacji demagogicznej, a w komentarzu warto natomiast zastanowić się, czy możliwe jest odwrócenie trendu starzenia się społeczeństw.
W pewnym stopniu jest to łatwe i nie musi wymagać skomplikowanych rozwiązań. Wystarczy przyjrzeć się strukturze emigracji zarobkowej. Z krajów o tzw. starzejącej się populacji najczęściej wyjeżdżają osoby młode, co w oczywisty sposób wpływa na demografię państwa pochodzenia. Gdyby udało się zatrzymać ten exodus, sytuacja zaczęłaby się zmieniać. Być może nie oznaczałoby to pełnego odwrócenia trendu, ale jego zahamowanie byłoby już realne.
Kolejną kwestią pozostaje dzietność. Wiele młodych osób obecnie nie decyduje się na założenie tzw. rodziny, a przynajmniej na posiadanie dzieci. To również prowadzi do zmniejszania liczby młodych ludzi w społeczeństwie, a jednocześnie ogranicza możliwości utrzymania ciągłości i spójności wspólnoty narodowej.
Bogdan Feręc
Źr. Eurostat
Photo by Rafael AS Martins on Unsplash

