Dealerzy samochodowi mówią o recesji

Najnowsze dane z rynku samochodowego wskazują, że i ten sektor stanął w obliczu kryzysu, a dzieje się tak za sprawą ilości sprzedanych samochodów.

Jak mówią sprzedawcy samochodów, reprezentujący zarówno największe salony, jak i te małe, sektor wszedł w głęboki kryzys, więc jest teraz tylko kwestią czasu, kiedy w branży samochodowej rozpoczną się masowe zwolnienia, ale i zamykane będą salony sprzedaży. Do tej pory spodziewano się, że po otwarciu rynku, klienci decydować się będą na zakup nowych samochodów, ale ożywienie było krótkotrwałe, a i widać trend oszczędnościowy, gdyż nowych samochodów sprzedaje się mało, a większą popularność zyskały pojazdy używane.

Wg Irlandzkiego Towarzystwa Przemysłu Samochodowego (SIMI), sprzedaż samochodów nowych, jest teraz na poziomie z poprzedniej recesji, a w lipcu, zarejestrowano tylko nieco ponad 21 000 pojazdów. W roku ubiegłym ilość rejestracji nowych samochodów osobowych kształtowała się na poziomie 25 000 sztuk. O ile przyjrzymy się danym z pierwszego półrocza, to sprawa wygląda znacznie gorzej, bo do tej pory zarejestrowano niewiele ponad 74 000 pojazdów osobowych, a analogicznym okresie roku ubiegłego, były to 105 493 nowe samochody.

Komentując wyniki sprzedaży, dyrektor generalny SIMI Brian Cooke stwierdził, że sprzedaż samochodów konsekwentnie spada i to od kilku lat, a skala zjawiska uwidoczniło się dramatycznie już w pierwszych miesiącach tego roku, więc jeszcze przed wybuchem pandemii. Cooke mówił te, że wyniki sprzedaży są bardziej niż rozczarowujące, bo sektor spodziewał się, znacznie większej ilości rejestracji nowych samochodów. Branża była przekonana, że po zezwoleniu jej na otwarcie salonów, klienci chętniej wybierać będą nowe samochody, więc te z tablicą o numerach początkowych 202, ale ożywienie trwało zaledwie kilkanaście dni po 1 lipca, by następnie spaść do poziomów bliskich zeru.

Trochę inaczej dzieje się w przypadku samochodów używanych, bo te, jakby zaczęły cieszyć się większym wzięciem, a to za sprawą ich ceny. Klienci chcą teraz oszczędzać i wybierają samochody młodsze od tych, które użytkowali, jednak tańsze od nowych egzemplarzy. Część sprzedawców dodaje, że ich klienci twierdzą, że samochód, który teraz kupili (używany), nie będzie im służył zbyt długo, bo spodziewają się zmienić go na nowy, lub jeszcze nowszy, tuż po wyjściu kraju z kryzysu. Są też w kraju marki i dealerzy, którzy mogą mówić o stałej stosunkowo wysokiej ilości sprzedanych aut, zarówno nowych, jak i używanych i do tych zaliczyć należy sprzedawców oferujących samochody nieco niższej klasy, ale firmowane przez uznanych producentów.

Bogdan Feręc

Źr: SIMI

Polska-IE: Udostępnij...
Gniew i frustracja p
Polak oskarżony o p
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish