Czy zniknie dystans dwóch metrów?

W kołach politycznych pojawiają się propozycje, aby wraz ze zdejmowaniem ograniczeń, skracać dystans społeczny, więc „bezpieczną odległość” pomiędzy pojedynczymi osobami.

Takie pomysły pojawiają się zarówno w kręgach rządowych, jak i wśród polityków opozycji, a ci z każdym kolejnym dniem, głośniej mówią, aby zasadę dystansowania się, która określona została na dwa metry, zmniejszyć do odległości jednego metra.

Inspiratorzy takiego rozwiązania są przekonani, że pomoże to w kilku kwestiach, a przede wszystkim pomoże właścicielom sklepów, którzy od chwili wprowadzenia tego przepisu, narzekali na problemy wytworzone wewnątrz swoich placówek handlowych. Chodzi tu przede wszystkim o kolejki do kas i przed wejściem do sklepów, a te ostatnie, zagrażają bezpieczeństwu, bo ludzie stają czasami na chodnikach, a i blokują ruch uliczny.

W samych sklepach jest podobnie, gdyż kolejki do kas, sięgają niekiedy sklepowych regałów, więc utrudniają przejazd wózkiem innym kupującym, a i o dystansie społecznym nie ma w takich przypadkach mowy, więc przepis można uznać za działający połowicznie lub prawie wcale.

Zmniejszenie dystansu do jednego metra, powiedział lider Partii Pracy Alan Kelly, rozwiąże część z tych problemów, a i będzie bardziej realnym, niż jest to obecnie. Co ważne, zalecane zakładanie maseczek na czas pobytu w sklepie, środkach komunikacji i miejscach publicznych, ogranicza możliwość zakażeń, więc i nie jest potrzebna dwumetrowa odległość.

Obecnie nie można powiedzieć z pełnym przekonaniem, że takie zasady zostaną wprowadzone w drugim etapie uruchamiania kraju, ale jest to prawdopodobne, gdyż całkiem sporo ministrów rządu Leo Varadkara, także wyraziło taki pogląd, co sygnalizowali już na wczorajszym posiedzeniu gabinetu.

Bogdan Feręc

Źr: Labour Party/Gov.ie

Polska-IE: Podziel się...
Zasiłki pandemiczne
Sobotni Serwis WNET
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish