Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Czy zapanuje głód? Następstwa paraliżu strategicznych szlaków energetycznych

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W obliczu przedłużającej się niestabilności politycznej i militarnej w regionie Bliskiego Wschodu, świat stoi u progu kryzysu humanitarnego o niespotykanej dotąd skali. Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju sformułował alarmujące prognozy, według których agresja Stanów Zjednoczonych oraz Izraela skierowana przeciwko Iranowi, doprowadzić może do drastycznego wzrostu ubóstwa dotykającego bezpośrednio 32, a pośrednio nawet ponad 90 milionów ludzi w stu sześćdziesięciu dwóch państwach.

Choć uwaga opinii publicznej koncentruje się na obszarach objętych działaniami wojennymi, analiza ekonomiczna wskazuje na destrukcyjny wpływ konfliktu na kraje najuboższe, nawet te geograficznie odległe od centrum wydarzeń. Sytuacja ewoluuje obecnie z fazy ostrej w stan permanentnego zagrożenia, co paraliżuje mechanizmy rozwoju w Azji, Afryce Subsaharyjskiej oraz w małych państwach wyspiarskich.

Zagrożenie to znajduje swoje odzwierciedlenie w najnowszych danych Światowego Programu Żywnościowego, które wskazują, że utrzymanie się wysokich cen ropy naftowej oraz kontynuacja działań zbrojnych do połowy roku może zepchnąć kolejne 45 milionów osób w stan głębokiego braku bezpieczeństwa żywnościowego. W efekcie całkowita liczba ludzi zagrożonych głodem w 2026 roku przekroczy rekordowy poziom 673 milionów. Fundamentem tego kryzysu jest krytyczne położenie geograficzne konfliktu, który ogarnął główne centra wydobycia i transportu surowców energetycznych. Zamknięcie Cieśniny Ormuz będącej kluczową arterią dla globalnego handlu węglowodorami, doprowadziło do załamania łańcuchów dostaw w stopniu przewyższającym utrudnienia znane z czasów pandemii.

Mechanizm przenoszenia kosztów konfliktu na najuboższe warstwy społeczne jest bezpośrednio powiązany z cenami ropy naftowej, która determinuje koszty transportu, produkcji rolnej oraz dystrybucji dóbr podstawowych. Kraje rozwinięte dysponują natomiast zasobami walutowymi oraz dostępem do linii kredytowych, co pozwala im na relatywną amortyzację wzrostu cen surowców. Państwa o niskich dochodach zostają natomiast zmuszone do podejmowania tragicznych w skutkach decyzji, wybierając między stabilizacją cen żywności a finansowaniem podstawowych usług publicznych, takich jak opieka zdrowotna czy edukacja.

Dodatkowym czynnikiem pogarszającym sytuację są koszty logistyczne są wydatki na transport pomocy humanitarnej. które wzrosły o 18 procent, co drastycznie ogranicza skuteczność operacji ratunkowych.

Równie niebezpiecznym zjawiskiem jest spekulacja na rynkach surowcowych, napędzana wypowiedziami politycznymi, w tym deklaracjami prezydenta USA Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. Firmy naftowe oraz pośrednicy, korzystając z wcześniej ustalonych kontraktów terminowych, wykorzystują wzrost cen rynkowych do podnoszenia marż dla konsumenta końcowego, co generuje nadzwyczajne zyski kosztem przeciętnego obywatela. Najbardziej wrażliwe na te wahania są produkty rolno-spożywcze. Szacuje się, że nawet 45 procent eksportu kluczowych środków produkcji rolniczej zależy od transportu przez Cieśninę Ormuz. Ograniczenie dostępności nawozów i paliw dla rolnictwa przełoży się na niższe plony w nadchodzących latach, co utrwali inflację cen żywności co najmniej do przełomu dwa tysiące dwudziestego szóstego i dwudziestego siódmego roku.

W konsekwencji trwające od lat starania krajów słabiej rozwiniętych o poprawę struktury ekonomicznej mogą zostać całkowicie zniweczone. Gospodarki te, wciąż silnie uzależnione od eksportu dóbr podstawowych i napływu inwestycji zagranicznych w sektor wydobywczy, stają się bezbronne wobec globalnych fluktuacji cenowych. Brak suwerenności energetycznej i żywnościowej sprawia, że każda kolejna eskalacja militarna w strategicznych regionach świata bezpośrednio uderza w najbardziej podstawowe potrzeby biologiczne milionów ludzi. Bez natychmiastowej deeskalacji i przywrócenia swobody przepływu towarów przez kluczowe szlaki morskie, widmo masowego głodu przestanie być jedynie teoretycznym ostrzeżeniem, a stanie się nieuniknioną rzeczywistością społeczną najbliższych lat.

Bogdan Feręc

Źr. Info Brics

Photo by Siegfried Poepperl on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version