Czy to załatwi problem?

Minister budownictwa Darragh O’Brien usilnie stara się wprowadzić system dostępności tanich domów, ale od początku, jego propozycja, spotykała się z falą krytycznych opinii.

Obecnie, po zmieszaniu programu z błotem, a robili to zarówno eksperci z zakresu budownictwa, gospodarki oraz ekonomii i pieniądza, przy wtórze kół politycznych, minister zaproponował rozwiązanie, które ma zaradzić możliwości podnoszenia cen. Wg szefa resortu budownictwa, wystarczy wprowadzić limity cenowe, a te, ograniczać będą możliwość włączenia do programu zakupu tanich nieruchomości, które przekroczą wyznaczone limity.

Progów ma być kilka, a uzależnione będą od regionu i np. na obszarach Dun Laoghaire-Rathdown i Dublina, limit ceny za dom wyniesie 450 000 €, a w Sligo, Longford i Tipperary maksymalna cena, aby nieruchomość mogła wejść do puli sprzedaży z udziałem pieniędzy państwowych, wynosić ma maksymalnie 225 000 €.

Jak powiedział minister O’Brien, uczyni to system przejrzystym i ograniczać będzie możliwość niekontrolowanego wzrostu cen.

Innego zdania jest natomiast opozycja parlamentarna, która zaraz po ujawnieniu pomysłu ministra budownictwa, stwierdziła, że to z kolei wywołać może inne zjawisko, więc znikanie z rynku nieruchomości, które będą mogły zostać sprzedane ze wsparciem państwa. Wg części przedstawicieli opozycji, na rynku będzie jeszcze mniej tanich lub w rozsądnych cenach nieruchomości, a reszta, rządzić się będzie własnymi prawami, więc koszty sprzedaży będą rosnąć, a domów na rynku, nie będzie przybywać.

*

Powiedzmy to tak… Irlandia od przynajmniej kilkunastu lat, nie ma ministra budownictwa, który umiałby rozwiązać problemy mieszkaniowe kraju, a przydałby się jej taki swoisty Kazimierz Odnowiciel, który zastał Irlandię w kryzysie budowlanym, a zostawił z dużą ilością tanich domów i niskimi czynszami.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij
Odszkodowania będą
Wsparcie dla gastron
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian