Czy socjaldemokraci doprowadzą do podwyżki zasiłków w Irlandii?

Kiedy posłowie wrócą do Dáil, mogą czekać ich trudne wyzwania, a te sprowokowane będą nie czym innym, jak koronawirusem.

Cała sprawa ma swój początek w Galway i młody radny tego miasta, który reprezentuje partię socjaldemokratyczną Owen Hanley, powiedział, że „rząd stosuje podwójne standardy w opiece społecznej”. Radny zauważył, dodać trzeba, że nie bez racji, iż „osoby, które straciły pracę z powodu wirusa Covid-19, otrzymują o prawie 50% wyższy zasiłek niż ci, którzy są bez pracy z innych przyczyn lub są niepełnosprawni, albo utracili pracę z powodu koronawirusa, przed wprowadzeniem zasiłku pandemicznego”. (Ta ostatnia kwestia będzie prostowana przez rząd, więc podana została tylko dla porządku. -przyp. redakcji)

Hanley jest zdania, że takie podejście do sprawy przez władze w Dublinie, w sposób szczególny dyskryminuje osoby niepełnoprawne, więc ci żyją na skraju ubóstwa. Zarówno zasiłek dla niepełnosprawnych, jak i dla bezrobotnych, ale i tracących pracę z przyczyn niezależnych od siebie, czyli np. kryzysu finansowego lub pandemii koronawirusa, a wynosi 203 €, jest niewystarczający. Wg radnego, tak niska zapomoga, nie wystarcza w żaden sposób, by pokryć wszystkie koszta utrzymania, nie mówiąc już o prawdziwym wsparciu ze strony rządu dla rodzin. Radny apeluje, aby wprowadzono wyższe zasiłki dla osób tracących dochody.

Owen Hanley przypomina, bo skupił się przede wszystkim na osobach niepełnosprawnych, iż uprawniona do pełnej kwoty zasiłku jest wyłącznie osoba, która żyje samotnie, albo jest zależna od drugiej osoby. W innych przypadkach zasiłek jest zaledwie częścią kwoty 203 € tygodniowo.

*****

Po tych słowach, a czas mamy, możemy zastanowić się nad całością problemu, bo można rozważać go w kilku kategoriach. Z całą pewnością przyznać trzeba rację radnemu, jeżeli chodzi o zasiłki dla niepełnosprawnych, bo to osoby poszkodowane przez los, więc pomoc także powinna być odpowiednia dla poziomu ich potrzeb. O ile chodzi jednak o same zasiłki dla osób bezrobotnych, to z ich podwyższeniem, byłbym ostrożny, ale nie wykluczam takiej możliwości, jeżeli system zostanie uszczelniony.

Chodzi o to, że jeżeli osoba straci pracę, nie ze swojej winy, to przez np. 6 miesięcy, mogłaby otrzymywać zasiłek w wysokości 80% ostatniego wynagrodzenia. Po tym okresie można obniżyć pomoc do 60% na kolejne pół roku, a po zakończeniu tego okresu, wchodzić na poziom ustalony standardowo dla wszystkich.

Co zyskujemy? Przede wszystkim osoby, które stracą zatrudnienie, nie wpadają w szok finansowy, mniejszy jest też ich stres, co z kolei nie będzie wpływać na ich wewnętrzną blokadę, popadnięcie w marazm, czyli ogólne zniechęcenie i brak działań w zakresie poszukiwania pracy.

Ten system mógłby się sprawdzić, ale co już zaznaczyłem, wyłącznie w chwili, kiedy system opieki socjalnej zostanie w Irlandii uszczelniony, więc odbierze się zasiłki etatowym bezrobotnym i wieloletnim poszukiwaczom stałego zajęcia, a nowe wnioski będą oceniane rzetelnie i nie będą uzależnione od widzimisię urzędnika. Potrzebne są w takim zakresie szczególnie precyzyjne regulacje, by właśnie urzędnik Social Welfare, posługiwał się wyłącznie nakazem prawa, dostarczoną dokumentacją, a nie swoimi przeczuciami, chociaż w wielu przypadkach to też się przydaje.

Na koniec jeszcze jedna sprawa, a właściwie pytanie: Czy młody radny z Galway, będzie miał na tyle dużo siły przebicia oraz determinacji, aby przekonać do swoich twierdzeń posłów SocDem, by z kolei ci w parlamencie, zapoczątkowali taką debatę?

Zobaczymy…

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: Galway Advertiser/Twitter-Owen Hanley

Polska-IE: Udostępnij...
Po co nam taka Unia?
Już ponad 700 000 o
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish