Czy restauratorzy i właściciele pubów obalą rząd?

Wściekłość sektora restauracyjnego sięgnęła zenitu, a wszystko przez decyzję, którą ogłosił premier Micheál Martin, a chodzi o godziny zamknięcia restauracji i pubów.

Rząd chce, aby restauracje oraz puby zamykane były o 22:30, co ma dać czas, na opuszczenie lokali do godziny 23:00. Nadzór nad tym miałaby prowadzić irlandzka policja, która sprawdzać będzie, czy właściciele zamykają je o czasie. Lokale, które próbować będą omijać ten przepis, doczekają się permanentnego zakazu prowadzenia działalności, chociaż najczęściej może być to karne zamknięcie na kilka tygodni.

Wściekłość i rozpacz, jaka się pojawiła u przedstawicieli tego sektora, może przerodzić się nawet w bunt, który doprowadzi do otwartego konfliktu z rządem. Swoje niezadowolenie z tego powodu wyraziło stowarzyszenie zrzeszające restauratorów, ale też właścicieli pubów, którzy mówią, że zamknięcie ich o godzinie 23:00, postawi pod znakiem zapytania opłacalność tych biznesów. Zaproponowano jednocześnie, o ile konieczne jest wprowadzenie takich ograniczeń, aby restauracje i puby czynne były do godziny 24:00, co pomoże w zdobyciu większej ilości klientów. We wspólnym oświadczeniu Stowarzyszenia Restauratorów Irlandzkich, Stowarzyszenia Licencjonowanych Winiarzy i Irlandzkiej Federacji Winiarzy pojawiła się informacja, że sektor stoi w obliczu „pełnego kryzysu”, który wywrze „nieznośną presję” na właścicieli, klientów, personel, dostawców i wszystkie ich rodziny.

Co ważne, takie rozwianie zaproponował Krajowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego, który zaleca jednocześnie zintensyfikowanie kontroli w restauracjach i pubach. Jakby tego było mało, eksperci z dziedziny zdrowia ostrzegają rząd, przed łagodzeniem obowiązujących zasad, dotyczących zgromadzeń wewnątrz pomieszczeń i na świeżym powietrzu.

Bogdan Feręc

Źr: RTE/The Times/LVA/RAI/VFI

Polska-IE: Udostępnij
Rozmowa o Powstaniu
Bezrobocie wyższe o