Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Czy reklamy napojów 0% to nowa wojna o świadomość konsumentów?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie o granice marketingu produktów, które na pierwszy rzut oka promują zdrowy styl życia, a w rzeczywistości mogą stanowić narzędzie w rękach gigantów przemysłu alkoholowego. Ostatnie parlamentarne dyskusje, a toczące się wokół projektu ustawy zgłoszonego przez Socjaldemokratów obnażyły głęboki podział między chęcią ochrony społeczeństwa przed ukrytą promocją używek a pragmatycznym podejściem rządu do redukcji szkód zdrowotnych.

Istotą sporu jest tak zwana „luka prawna”, która zdaniem opozycji pozwala producentom na omijanie surowych restrykcji dotyczących reklamy alkoholu. Kluczowym argumentem w tej dyskusji są twarde dane finansowe, na które powołuje się rzecznik Socjaldemokratów ds. zdrowia Padraig Rice. Zwraca on uwagę na rażącą dysproporcję w budżetach marketingowych i podczas gdy napoje typu 0,0% stanowią zaledwie jeden procent całkowitego rynku, to firmy przeznaczają na ich reklamę w przestrzeni publicznej aż jedną czwartą swoich budżetów promocyjnych.

Zdaniem krytyków obecnego stanu rzeczy, działanie to nie jest przypadkowe. Wykorzystanie identycznych znaków towarowych, logotypów oraz charakterystycznej kolorystyki sprawia, że dla przeciętnego odbiorcy, w tym również dla dzieci, że reklama piwa bezalkoholowego jest niemal nie do odróżnienia od promocji jego alkoholowego odpowiednika.

Z drugiej strony barykady stoi rząd, który zdecydował się sprzeciwić nowym restrykcjom. Minister stanu ds. zdrowia publicznego Jennifer Murnane O’Connor argumentuje tę decyzję brakiem wystarczających dowodów naukowych oraz obawą przed wystąpieniem niepożądanych konsekwencji.

Z perspektywy zdrowia publicznego fundamentalne znaczenie ma bowiem trend zastępowania tradycyjnego alkoholu produktami bezalkoholowymi. Promowanie takich alternatyw może przynieść realne korzyści dla populacji, zmniejszając ogólny bilans szkód wywołanych konsumpcją procentów.

Mimo sprzeciwu wobec radykalnego zakazu, strona rządowa nie pozostaje ślepa na argumenty oponentów. Minister zdrowia Jennifer Carroll McNeill zleciła już szczegółowe analizy, które mają zbadać mechanizmy marketingu, rozpoznawalność marek oraz to, jak reklamy napojów 0,0% wpływają na percepcję konsumentów. Dopiero te kompleksowe badania mają stać się fundamentem pod przyszłe, racjonalne kształtowanie polityki państwa.

Obie strony zgadzają się natomiast co do jednego, iż granica między pożyteczną promocją trzeźwości a ukrytą reklamą silnych marek alkoholowych jest niezwykle cienka, a jej precyzyjne uregulowanie będzie jednym z największych wyzwań współczesnego ustawodawstwa.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Thomas Picauly on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version