Czy prostytucja jest rozwiązaniem?

Prostytucja w Irlandii jest legalna, jednak od marca 2017 r. kupowanie seksu jest przestępstwem, jak i zaangażowanie osób trzecich, w tym prowadzenie domów publicznych i inne formy stręczycielstwa.

Proceder ten jednak istnieje i istnieć będzie, bo takie są odwieczne prawa rządzące i tym biznesem, jak i światem. W chwili, kiedy m.in. Fine Gael, ale i inne ugrupowania, bo np. Partia Pracy, zaczynają mówić o wyposażeniu studentów i organizacje w instrumenty wiedzy w zakresie możliwości zwalczania przestępstw związanych z gwałtem, napaści seksualnej i innych form przemocy seksualnej, więc także molestowaniem, propozycja wydaje się, już na wstępie, wyłącznie zasłoną dymną szerszego problemu. Pamiętać należy o kronikach kryminalnych w irlandzkiej prasie, które bardzo często opisują przypadki wszelkiego typu zachowań, przekraczających granice tolerancji seksualnej, więc albo pójdziemy w pełną kryminalizację takich czynów, albo damy nadmiernie pobudzonym i nieumiejącym poradzić sobie ze swoim popędem seksualnym, inną możliwość obniżenia poziomu napięcia.

Rozwiązanie znane jest na kuli ziemskiej od zarania dziejów, chociaż lepiej będzie zwrócić swój wzrok w kierunku państw z kontynentu europejskiego, gdzie domy publiczne działają w majestacie prawa i każdy zainteresowany lub w stanie erotycznej euforii, może dać tam upust swoim chuciom. W związku z tym – więc samą działalnością domów publicznych, nie obserwuje się w państwach, gdzie one istnieją, szczególnie demoralizujących scen, a i udział procentowy przestępstw na tle seksualnym jest niższy niż w Irlandii. Jedynym ewenementem mogą być tutaj Niemcy, co wynika ze statystyk Eurostat, a nawiasem mówiąc, szeroko opisane zostało przez niemieckich dziennikarzy publicznego medium Deutsche Welle.

W każdym razie, w większości państw europejskich, domy publiczne istnieją, obyczajność nie jest zagrożona, a przestępstw o podłożu seksualnym, notuje się mniej, niż ma to miejsce na wyspie. Cóż więc stoi na przeszkodzie, żeby zmienić i tutaj prawo, skoro katolicka Irlandia, zgodziła się na inne, znacznie bardziej godzące w przekonania religijne kwestie, a mówię tu o zabiegach usuwania ciąży i małżeństwach jednopłciowych.

Gdyby tak zalegalizować biznes pokrewny miłości, to załatwiamy kilka problemów jednocześnie, więc potencjalnie zmniejszamy ilość osób niewyżytych seksualnie, państwo w formie podatków, czerpie zyski z cudzego nierządu, a legalizując ten sektor, licencjonuje ów, więc zmniejsza ryzyko handlu żywym towarem i nielegalny rynek prostytucji.

Tak samo można zrobić z narkotykami, bo i w tym zakresie, Irlandii ma wiele do nadrobienia, gdyż to, co robi obecnie, to nic więcej, jak puste słowa polityków oraz próżne działania policji.

O ile irlandzcy politycy pójdą tą właśnie drogą, a nie wydaje się, by w ogóle o tym myśleli, powinni wystrzegać się błędów, jakie popełnili i popełniają w zakresie wyrobów tytoniowych i alkoholu, bo obłożenie ich wysokimi akcyzami, na własne ich życzenie, wywołuje zjawisko przemytu oraz tworzy czarny rynek. Dokładnie tak samo będzie w przypadku domów publicznych, gdyby powstały, a nałożenie na te biznesy wysokich danin, absolutnie niczego nie zmieni, bo usługa, żeby stała się popularna, musi charakteryzować się przystępną ceną. Resztę, załatwi wolny rynek, a nie żaden New World Order, albowiem przeregulowany świat to już mamy, a kolejne ograniczenia, może jeszcze nie teraz, ale doprowadzą do rewolucji i jak za dawnych czasów, obalać będzie się światowe, chociaż krajowe Bastylie, jako symbole ucisku.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Socjaldemokraci wzyw
Dentyści szczepią
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian