Czy powstanie irlandzki Hongkong?

W Irlandii pojawił się pomysł, aby stworzyć miasto, które będzie cieszyć się pełną autonomią, a ta, charakteryzowała do niedawna jeszcze Hongkong.

Biznesmen z Hongkongu zaproponował władzom Irlandii, aby wydały zgodę na budowę nowego miasta o nazwie Nextpolis, które byłoby całkowicie autonomiczne. Co może być ciekawostką, władze Republiki, nie odrzuciły tego pomysłu, a zastanawiają się, czy nie dać swojej zgody, na takie przedsięwzięcie, a jako potencjalną lokalizację miasta zaproponowano okolice w pobliżu Galway, ale też Dundalk.

Budowę miasta zaproponowała Victoria Harbour Group (VHG), która jest międzynarodową korporacją zajmującą się inwestycjami w tzw. miasta czarterowe.

Sprawą zajmuje się obecnie Departament Spraw Zagranicznych Republiki Irlandii, a z projektu wynika, iż w zbudowanym od podstaw mieście, mogłoby zamieszkać dziesiątki tysięcy ludzi, głównie pochodzących z Hongkongu, chociaż nie tylko. Zarówno w Irlandii, jak i w Hongkongu, odbyło się już szereg spotkań, które mają doprowadzić do wydania zgody na pozyskanie gruntu o powierzchni 500 kilometrów kwadratowych, na których powstanie miasto z dwoma językami urzędowymi. Jak wynika z dokumentów, a te, przekazano w ramach wolnego dostępu do informacji, w Nextpolis, jako język urzędowy uważany byłby język angielski, ale też chiński i właśnie kantoński zostałby wymieniony, jako oficjalny język pisany, zgodnie z założeniami planu.

*

Pomysł ciekawy, a i może przynieść Irlandii wiele korzyści, jeżeli zostanie przyjęty do realizacji, jednak nie można zapominać, że niesie też wiele zagrożeń. Spójrzmy tylko na język urzędowy, którym miałby stać się również chiński. To z kolei oznacza, że tracąc poprzez działania angielskiego zaborcy język irlandzki, utracą i ten, bo nikt nie może zagwarantować, że po latach, chiński nie będzie częściej używanym na wyspie, niż utracona mowa ojczysta i język angielski. Jeżeli Nextpolis zaproponuje mieszkańcom Irlandii doskonałe warunki pracy i zamieszkania, to młodzi ludzie, z całą pewnością zechcą związać się z tym miejscem, więc i miasto zacznie rosnąć. Skoro jednak urzędowym językiem w mowie i piśmie ma być chiński, to trzeba będzie go znać, by zamieszkać w Nextpolis. A wtedy, pozostanie już tylko jeden krok, do ekspansji miasta, a i pojawienia się chińskiej mowy na całej wyspie, która za kilkadziesiąt lat, może okazać się Zieloną Chińską Wyspą.

Pomysł jest też trochę niebezpieczny z punktu widzenia politycznego, ale to są kwestie do dłuższych rozważań.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish