Czy po pandemii wzrosną pensje minimalne?

Właściciele sklepów i kiosków powiedzieli, że bardzo trudno jest obecnie nakłonić pracowników do powrotu do pracy.

W kraju za sprawą koronawirusa wytworzył się kolejny problem, a ten ma związek z wynagrodzeniami. O ile wcześniej okazało się, że rząd sztucznie zmniejszył bezrobocie, wysyłając bezrobotnych do pracy, niezależnie od ich wykształcenia i wynagrodzenia, jakie otrzymywali, ale celem było, jak się teraz wydaje, uzyskanie zadowalających statystyk w zakresie spadku ilości osób bez zatrudnienia.

To jednak właśnie się zemściło, bo jak widać po zachowaniu pandemicznych bezrobotnych, wiele osób, nie chce wrócić do pracy, ponieważ zasiłek, przekracza lub znacznie przekracza wcześniejsze zarobki.

To jest w tej chwili problemem i to w czasie, kiedy gabinet zapowiedział, iż przyjrzy się wszystkim aplikacjom, jakie złożone zostały w związku z zasiłkami pandemicznymi. Wg rządzących, część osób nie powinna otrzymać zasiłku w kwocie 350 € tygodniowo, gdyż przed ich wprowadzeniem zarabiali znacznie mniej, więc stając się bezrobotnymi, zyskali. Premier nazwał to wcześniej „niesprawiedliwością„, chociaż jego słowa wydają się nieco przesadzone.

Otóż sam rząd ustalił zasady przyznawania zasiłków dla osób, które utraciły z powodu wprowadzenia przez rząd blokady kraju pracę, a i nie mówił wcześniej nic, czy zasiłek 350 €, należy się pracującym na pełny, czy część etatu. Błąd leży więc po stronie gabinetu i nie można nim obarczać osób, które zgodnie z przepisami złożyły wniosek o zasiłek pandemiczny.

To jednak zauważyło ugrupowanie People Before Profit, a i dopatrzyło się jeszcze jednego dziwactwa, bo właśnie większej opłacalności przebywania na zasiłku, niż świadczenia pracy, z której czerpie się środki na egzystencję. Idąc tym tokiem rozumowania, posłowie PBP doszli do wniosku, że skoro opłacalne jest przebywanie na zasiłku pandemicznym, to pensje są zbyt niskie i należy coś z tym zrobić.

Posłanka PBP Bríd Smith powiedziała o programie pomocy, iż pandemia ujawniła dużą liczbę irlandzkich pracowników, „żyjących za niskie lub bardzo niskie wynagrodzenie”. Obecnie około 40% pobierających zasiłki w kwocie 350 €, otrzymuje więcej pieniędzy, niż wynosiła ich tygodniowa pensja przed wybuchem pandemii, dodała Smith. W najgorszej sytuacji są wg posłanki PBP osoby samotnie wychowujące dzieci oraz młodzież pracująca w wieku od 15 do 24 lat. Jest też jeszcze jedna grupa pracowników w Irlandii, czyli tych, którzy zatrudnieni są obecnie za najniższą stawkę godzinową i nawet przy pracy na pełny etat, a po opodatkowaniu ich wynagrodzeń, zarabiają niewiele więcej, niż obecnie wynosi zasiłek pandemiczny.

W związku z tą wypowiedzią można uznać, iż w kraju rozpoczęto debatę na temat płacy i pensji minimalnej, a ta rozkwitnie, kiedy parlament powróci do normalnej pracy.

Bogdan Feręc

Źr: NewsTalk

Polska-IE: Udostępnij...
To już 11 lat
UNICEF: Jak prosto,
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish