Czy królowa zabierze głos? Jej opinia – zmieni wszystko!

Jak donoszą brytyjskie media zbliżone do rodu panującego, królowa Elżbieta II rozczarowana jest klasą polityczną w Wielkiej Brytanii, a wyraz temu dała już w 2016 roku, w chwili ogłoszenia wyników referendum wyjściowego.

Frustracja monarchini z tego powodu została do dzisiaj wyłącznie pogłębiona i właściwie nie kryje już swoich poglądów, a te wypowiada w szerszym gronie, niż rodzina i najbliżsi współpracownicy. Jej królewska wysokość Elżbieta II, jako królowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, bardzo rzadko mówi publicznie o sprawach bieżących, jednak teraz wszystko może się zmienić, a przemawiają za tym pewne fakty, które mały miejsce w ubiegłym tygodniu.

Jak potwierdza Pałac Buckingham, w ubiegłym tygodniu odbyły się na prośbę polityków konsultacje/rozmowy z królową Elżbietą II, a tam próbowano przekonać władczynię, iż powinna zabrać głos w dyskusji związanej z Brexitem.

Żeby jednak królowej nie było zbyt łatwo, spotkania odbyły się dwa i na jednym pojawili się zwolennicy Brexitu, natomiast na drugim, politycy popierający pozostanie Królestwa w Unii Europejskiej.

Zwolennicy Brexitu, na dodatek twardego, bo partia i rząd Borisa Johnsona wyraźnie do takiego dążą, przekonywali Elżbietę II, iż należałoby wesprzeć swój gabinet, bo ten faktycznie jest jej i w gestii królowej, leży powoływanie i odwoływanie premiera, a co za tym idzie, może służyć radą, chociaż zgodnie z prawem, nie może wpływać na decyzje gabinetu.

Przeciwnicy wyjścia są nieco innego zdania, bo i owszem, chcą jasnego, publicznego stanowiska monarchini, ale i przekonywali Elżbietę II, aby wezwała do siebie Borisa Johnsona i zdymisjonowała go, co uchroni Królestwo przed gospodarczą izolacją i upadkiem.

Królowa, jako osoba pragmatyczna, nie odpowiedziała żadnej z opcji, a nawet nie zapowiedziała, że udzieli, jakiejkolwiek odpowiedz w tej kwestii, bo ma takie prawo, a wsłuchiwała się w argumenty polityków, co może zwiastować jej ewentualne posunięcia. Pałac Buckingham informuje w lakonicznym komunikacie, iż sprawy, jakimi zajmuje się obecnie jej królewska wysokość, są istotne dla całego społeczeństwa Wielkiej Brytanii, co należy rozumieć, iż rozważa możliwość publicznego oświadczenia w spawie Brexitu, a może nawet myśli o przeprowadzeniu rozmowy z premierem Borisem Johnsonem.

Nie do końca wiadomo, bo królowa Elżbieta II skrzętnie ukrywa swoje poglądy brexitowe, jaka jest jej opinia w tej sprawie, ale z przecieków wiadomo, iż na jej decyzje wpływają dzieci i wnuki, więc można się domyślać, że królewskie sympatie mogą skierowane być w stronę Unii Europejskiej.

Niezależnie od tego, jakie pojawią się teraz komentarze, a i jak potoczą się wypadki w Westminsterze, jedno słowo królowej Elżbiety II, może całkowicie zmienić sytuację na linii Wielka Brytania – Unia Europejska, bez względu na to, co władczyni chciałaby przekazać klasie politycznej i jaki wskazałaby kierunek.

Bogdan Feręc

Podziel się:

Tak zaczyna się kry
POLICJANT URATOWAŁ
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn