Czy koronawirus doprowadzi do światowego kryzysu?

Koronawirusowe obawy rozpatrywane są głównie w kontekście zdrowotnym, a mało kto zastanawia się, jak bardzo rozprzestrzeniający się wirus wpływa na gospodarki krajów, które zostały nim dotknięte.

Przyznać trzeba z pełną odpowiedzialnością, że proces reakcji na rosnącą ilość zakażeń na całym świecie, zaczyna odbijać się obecnie na giełdach papierów wartościowych, a spadki na nich, mogą być wstępem do poważniejszych wydarzeń gospodarczych, bo doprowadzić do upadku wielu firm.

Takiego zagrożenia nie ma w zakresie firm farmaceutycznych, a ściśle rzecz ujmując producentów szczepionek, bo te, które notowane są na parkietach, wciąż zyskują na wartości i to całkiem dużo.

Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku przedsiębiorstw działających na rynku wysokich technologii oraz powiązanych, gdyż w tych przypadkach straty są znaczne, chociaż jeszcze nie mówi się o tragedii, a o tendencji spadkowej. Jeżeli sprawa z koronawirusem nie zostanie rozwiązana w najbliższych tygodniach, co oznacza likwidację światowych zakażeń, to tuż po firmach takich jak Apple, która straciła już 3,39 proc. na giełdowej wartości, Microsoft ze stratą 1,65 procent, Amazon spada o 1,82 proc., Facebook 1,97 proc., jak również Tesli ze spadkiem notowań  o 4,06 proc., mogą pojawić się nieciekawe dane dla globalnych firm turystycznych, ale i przewoźników lotniczych oraz firm zajmujących się motoryzacją. O ile tak właśnie się stanie, to kolejne branże zaczną odczuwać wpływ światowej pandemii wirusa COVID-19, a to w prostej linii będzie wstępem do światowego kryzysu gospodarczego.

Aktualnie prezentowane dane pochodzą z amerykańskiego indeksu S&P 500, który poinformował, że z dwóch największych giełd w USA, New York Stock Exchange i Nasdaq, zniknęło 1,7 biliona dolarów, czyli spadek kapitału od początku tego tygodnia wyniósł 6,3%. Podobnie działo się na parkiecie DOW 30 i tutaj straty ogółem, liczone od ostatniego poniedziałku wyniosły 3,15 procent.

Obie giełdy są wyznacznikami światowych trendów, więc możemy się spodziewać, że i reszta parkietów zacznie reagować nerwowo, co z kolei pociągnie za sobą lawinę spadków w każdym rejonie naszej akcyjnej planety.

Jest w tym przypadku druga strona giełdowego medalu i w tym dla giełd oczekują ratunku specjaliści z zakresu obrotu papierami wartościowymi, bo duże zyski giełdowe wykazują firmy produkujące szczepionki, jak dzieje się to w przypadku akcji Gilead Sciences. Papiery tej spółki w krótkim czasie zyskały 4,5%, a dzieje się tak m.in. z powodu informacji wydanej przez Światową Organizację Zdrowia, która stwierdziła, że jeden z leków produkowanych przez Gilead Sciences może być potencjalnie skuteczny w leczeniu chorych zakażonych koronawirusem.

Łudząco podobny efekt dobrych informacji WHO odczuwają inne firmy farmaceutyczne i biotechnologiczne, które właściwie jako jedyne zyskują na giełdach.

Jak rozwinie się sytuacja? Trudno obecnie powiedzieć, ale należy mieć nadzieję, że wkrótce wszystko zacznie zmierzać ku szczęśliwemu zakończeniu, więc po pierwsze medycyna zwalczy wirus, a giełdy się uspokoją i odsuną wizję niebezpiecznych wydarzeń dla wielu gospodarek.

Bogdan Feręc

Źr: CNBC/AFP/Wall Street Journal

Polska-IE
Dublin: Jedno miasto
Od kwietnia niższe
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish