Czy Irlandię Północną czekają przedterminowe wybory?

Od chwili wyboru nowego szefa Demokratycznej Partii Unionistów w Irlandii Północnej zaczęto obserwować nerwowość życia politycznego, co wpływa jednocześnie na Republikę.

Opozycja parlamentarna w Stormont jest mocno zniesmaczona samym wyborem, jak i postępowaniem Edwina Pootsa, ale i w DUP, nie ma on pełnego poparcia i mówi się, że Demokratyczna Partia Unionistów, dawno nie była tak podzielona co do przywództwa ugrupowania.

Kiedy Poots oficjalnie powiedział, że protokół irlandzki powinien doczekać się rewizji, zaniepokoiło to opozycję w północnoirlandzkim parlamencie, a i nie wzbudziło fali zadowolenia w DUP, nie mówiąc już o władzach w Dublinie. Kolejną kontrowersją, z jaką będziemy mieć do czynienia w nadchodzącym tygodniu, stanie się zapewne wybór premiera, a tego na stanowisko desygnuje szef partii DUP Edwin Poots.

Obecnie wymienia się nazwisko Paula Givana, który nigdy nie był uważany za człowieka skłonnego do kompromisów, więc może to zantagonizować wewnętrzne struktury Demokratycznej Partii Unionistów, ale i inne grupy, w tym nacjonalistów. Istotne jest też to, że wybór Givana na stanowisko premiera Irlandii Północnej, może być na tyle trudny do zaakceptowania i to przez samych członków DUP, iż doprowadzi to do potężnego rozłamu w partii, co z kolei prowadzić będzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Sam Givan uważany jest też za osobę, która przyczyniła się do kryzysu władzy w Irlandii Północnej w 2017 roku, a od tego czasu, obserwować możemy u naszych wyspiarskich sąsiadów napięcia polityczne. Jako szef resortu kultury Paul Givan zmniejszył o 55 000 £ program stypendialny pomagający dzieciom i młodzieży ze środowisk defaworyzowanych, uczestniczyć w kursach języka irlandzkiego, a chodziło wtedy o regiony Gaeltacht w Donegal. Decyzja ta doprowadziła do złożenia rezygnacji ze stanowiska wicepremiera przez Martina McGuinnessa z Sinn Fein, co stało się początkiem długiej i krętej drogi do przywrócenia normalnego funkcjonowania Stormont.

Ważne jest też, że już teraz, niektórzy z członków DUP zapowiadają, iż nie zaakceptują wyboru Paula Givana na funkcję premiera i albo zrezygnują z członkostwa w partii, albo rozpoczną procedurę zmiany nowego lidera. Słychać w DUP także głosy, iż część posłów tego ugrupowania, może nie udzielić wotum zaufania nowemu premierowi, więc objęcie przez niego fotela pierwszego ministra zostanie zablokowane, a to może w konsekwencji sprowadzać się do rozpisania nowych wyborów parlamentarnych w Irlandii Północnej.

*

Dla Republiki Irlandii, z całą pewnością najlepszą byłaby ta ostatnia opcja, ponieważ sondaże wskazują, że Sinn Féin na Północy, mogłoby poprawić swój ostatni wynik wyborczy. W 2019 roku Sinn Féin zdobyło 22,2% miejsc w Stormont, natomiast DUP 21,8%, tym samym, a popularność ugrupowania prowadzonego na Północy przez Michelle O’Neill rośnie, Sinn Féin może zdobyć teraz potencjalnie nawet ponad 23% mandatów. Pamiętać jednak trzeba, że Sinn Féin, nie może utworzyć w Irlandii Północnej samodzielnego gabinetu, co wynika z umowy, jaką podpisały tamtejsze partie. Władza, zawsze musi być współdzielona, by odzwierciedlać przekrój północnoirlandzkiego społeczeństwa. Jednak, gdyby Sinn Féin poprawiło wynik z 2019 roku, może zażądać fotela premiera dla swojej partii, a to wpłynie na układ sił w całej Irlandii Północnej, a i będzie punktem odniesienia do tego, co może stać się najdalej w 2025 roku w Republice.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij
W Mayo powstanie pod
Koalicja może wpaś
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian