Czy Irlandia obniży podatki?

Sytuacja gospodarcza w Europie zrobiła się bardziej niż trudna, a nie ma sygnałów, aby w najbliższym czasie cokolwiek się zmieniło, więc niektóre z gabinetów, zaczynają podejmować decyzje o obniżeniu podatków osobistych.

O ile dosyć proste jest to w Wielkiej Brytanii, która już nie musi kierować się nakazami z Brukseli, to w Irlandii, może być to nieco bardziej skomplikowane. Chodzi tu o niektóre unijne dyrektywy, a te bronią zbyt głębokich posunięć fiskalnych, chociaż nie można powiedzieć, żeby gabinet w Dublinie, nie miał możliwości wprowadzenia obniżek podatkowych.

Rząd Micheála Martina może i to z całą pewnością obniżyć akcyzę na paliwa, bo część z tych podatków jest w wyłącznej gestii kraju, ale może też obniżyć opodatkowanie PRSI. Co ciekawe, jednym pociągnięciem pióra, rząd mógłby też dać nam ulgę finansową, gdyby zlikwidował, co z resztą zapowiadał, wprowadzony przez rząd Fine Gael i Partii Pracy podatek USC. Na marginesie mogę dodać, że owo opodatkowanie, w formie tymczasowej, zaproponowała laburzystowska wicepremier w rządzie Endy Kenny’ego Joan Burton. Zarzekała się wtedy minister ochrony socjalnej, że to podatek na czas kryzysu ekonomicznego, a jak wszyscy wiemy, ten z 2008 roku, zakończył się w roku 2014. Teraz natomiast mamy rok 2022, jak i mamy podatek USC. Podatek pozostał, a kolejne ekipy, raczej niechętnie mówiły i mówią o jego likwidacji, chociaż mamią społeczeństwo obietnicami, że tak kiedyś się stanie, czyli Universal Social Charge zniknie.

Niezależnie od tego, rząd nieśmiało zaczął sugerować, iż przyjrzy się możliwości wprowadzenia pewnych udogodnień, chociaż nie wspomina jeszcze o ulgach podatkowych w ramach wsparcia zarobków. Częściej mówi się o rozszerzeniu socjalnych programów pomocowych dla osób i rodzin najuboższych, ale wskazuje się też kierunek w zakresie obniżki cen paliw.

To reakcja na ostrą krytykę ze strony opozycji, która łajała w ostatnich tygodniach rząd za jego brak zdecydowanych działań, więc w niedawnej wypowiedzi wicepremier Leo Varadkar stwierdził, że coś się będzie robić, ale konkretów nie podał. Gwoli ścisłości należy dodać, że minister Varadkar określił kierunki działania, jakie przyświecać będą gabinetowi, ale były to jednak sformułowania raczej niejasne, które miały na celu uciszenie opozycji.

Wydaje się więc, że Irlandia może iść w stronę obniżek pewnych podatków, ale nie można się spodziewać, iż będą one istotne i zmienią cokolwiek w sferze ogólnych dochodów społeczeństwa. Zyskać mogą najubożsi, którzy zobaczą w swoich portfelach kilka euro więcej, co i tak nic właściwie nie zmieni, a może być wchłonięte przez rosnącą inflację.

Bogdan Feręc

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Książę Karol i Ka
Sinn Féin wzywa pos
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська