Po latach gwałtownych wzrostów kosztów energii pojawia się ostrożna nadzieja na zmianę trendu. Jak ocenia wykładowca energetyki na University College Cork dr Paul Dean istnieje „niewielki, ale realny optymizm”, że w najbliższym czasie rachunki za energię mogą zacząć spadać.
Kryzys energetyczny, który wybuchł po rosyjskiej inwazji na Ukrainę cztery lata temu, doprowadził do bezprecedensowego wzrostu cen prądu i gazu. Zachodnie sankcje na rosyjskie surowce energetyczne zachwiały globalnymi rynkami, a miliony gospodarstw domowych na całym świecie znalazły się w sytuacji ubóstwa energetycznego. Rządy, w tym irlandzki, zmuszone były przeznaczać miliardy euro na dopłaty i mechanizmy osłonowe. (Same wywołały kryzys energetyczny, więc same zaczęły go naprawiać – przyp. red.)
Tegoroczna zima jest jednak pierwszą od czasu kryzysu, w której nie przewidziano powszechnych ulg energetycznych chroniących odbiorców przed wysokimi kosztami ogrzewania. To właśnie w tym kontekście wypowiedzi ekspertów nabierają szczególnego znaczenia.
Dr Dean, komentując sytuację na antenie stacji News Talk, zwrócił uwagę na poprawiające się perspektywy na światowych rynkach gazu ziemnego. Jak podkreślił, ma to kluczowe znaczenie dla Irlandii, ponieważ znaczna część energii elektrycznej w kraju wciąż produkowana jest z tego surowca. – Perspektywy cen hurtowych gazu ziemnego wyglądają stosunkowo dobrze – stwierdził. – Jeśli rynki będą funkcjonować stabilnie, a ceny gazu rzeczywiście spadną, przełoży się to bezpośrednio na hurtowe ceny energii elektrycznej w Irlandii.
Ekspert zaznaczył jednak, że scenariusz obniżek nie jest przesądzony. Wskazał na czynniki ryzyka, które wciąż mogą wpłynąć na ceny, w szczególności sytuację geopolityczną oraz warunki pogodowe w Europie. Wyjątkowo mroźna zima lub nowe napięcia międzynarodowe mogłyby szybko odwrócić pozytywne tendencje.
– Spalamy więcej gazu ziemnego niż jakikolwiek inny kraj, więc jesteśmy bardziej wrażliwi na takie zmiany – ostrzegł dr Dean. – Jeśli jednak obecne warunki się utrzymają, krótkoterminowe i średnioterminowe prognozy wyglądają obiecująco.
Choć eksperci unikają jednoznacznych deklaracji, coraz częściej pojawiają się sygnały, że najgorszy okres dla odbiorców energii może być już za nami. Czy zapowiadana „fala” obniżek rzeczywiście dotrze do rachunków gospodarstw domowych, zależeć będzie od stabilności rynków i wydarzeń, na które Irlandia ma ograniczony wpływ.
*
Ekspert to człowiek, który bez żadnych konsekwencji może powiedzieć wszystko, a wystarczy, że zaznaczy, iż to scenariusz teoretyczny. Oczywiście część odbiorców takich treści żyć będzie nadzieją, że w przyszłości, tej niedookreślonej i jeżeli zajdą odpowiednie warunki, ceny zaczną spadać, ale nawet wśród doktorów, czy tam ekspertów, jest wielu „bajkopisarzy” przyszłości.
Bogdan Feręc
Źr. News Talk

