Czy egzaminy praktyczne na prawo jazdy zostaną zawieszone?

Nad tym zastanawia się Biuro Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (RSA), które w swoim oświadczeniu stwierdziło, że egzaminy są potencjalnie niebezpieczne ze względów wirusowych.

Zdaniem RSA, niemożliwe jest wprowadzenie do przepisów o egzaminie praktycznym kierowców, zasad, które obowiązują w zakresie ochrony wirusowej, więc zapewnienie dwumetrowego dystansu społecznego, ani przebywania z inną, nieznaną, a potencjalnie zakażoną osobą w czasie poniżej 15 minut.

Każdy z egzaminów praktycznych trwa przynajmniej 25 minut, mówi RSA, a na dodatek, odbywa się w najczęściej w samochodzie osoby zdającej egzamin, więc nie ma możliwości odpowiedniego zabezpieczenia egzaminatora, przed ewentualnym zakażeniem.

Egzamin stał się więc „dużym wyzwaniem” i to w równym stopniu dla egzaminowanego, jak i dla egzaminatora, co z kolei powoduje także zagrożenie zdrowotne. Czynniki te, jak dodaje RSA, są jednymi z tych, które mogą wpływać na ilość zakażeń, więc właściwie, nie powinny być przeprowadzane, gdyż są łamaniem przepisów.

Egzaminy praktyczne na prawo jazdy, które zawieszone zostały w marcu, ponownie wróciły 20 lipca, jednak prowadzone są z mniejszą intensywnością, a jednocześnie przy maksymalnie możliwych do spełnienia warunkach bezpieczeństwa zdrowotnego. Tu jednak pojawia się problem, ponieważ część egzaminatorów kwestionuje możliwość prowadzenia egzaminów praktycznych, gdyż obawiają się o swoje bezpieczeństwo i chcą, aby zminimalizowano ryzyko zakażeń podczas pracy.

Jeżeli RSA pójdzie tym tropem, to albo ubierze egzaminatorów w specjalną odzież, jaką zakładają wirusolodzy w laboratoriach badawczych, albo zwiesi egzaminy na prawo jazdy, by zlikwidować zagrożenie zakażeń.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij
Minister sprawiedliw
Łatwiej będzie otr