Człowiek, który zaraził 59 osób, przyleciał z Bliskiego Wschodu

Niedawna informacja przekazana przez irlandzki Departament Zdrowia Publicznego, o zakażeniu przez jednego człowieka prawie 60 osób, ma swój ciąg dalszy.

HSE wraz z Departamentem Zdrowia Publicznego ustaliły fakty i sposób transmisji wirusa. Otóż do pierwszych zakażeń doszło już na pokładzie samolotu, którego trasa wiodła z Bliskiego Wschodu do Irlandii, a podczas siedmiu godzin i trzydziestu minut podróży, zaraziło się 13 pasażerów.

Mężczyzna, który uznany został za źródło 59 zakażeń, we wczesnym stadium choroby, przechodził ją bezobjawowo, a następnie, już po stwierdzeniu u niego Covid-19, uznany został za przypadek łagodny.

Ta postać choroby doprowadziła do sytuacji, iż już po wylądowaniu na wyspie, przekazał wirus SARS-CoV-2 kolejnym 46 osobom, chociaż robił to bez swojej wiedzy.

U osób zakażonych przez mężczyznę pierwsze objawy Covid-19 pojawiły się od 2 do 17 dni po kontakcie, czyli już po wylądowaniu w Irlandii, a najmłodszy pasażer feralnego lotu miał jeden rok, natomiast najstarszy 65 lat.

Na pokładzie samolotu z Bliskiego Wschodu, którego numeru lotu ani miejsca odlotu nie podano, znajdowało się 49 pasażerów na 283 dostępne miejsca. Na pokładzie było też 12 członków załogi.

Niektóre środowiska, w tym linie lotnicze są zdania, że takiej sytuacji można było uniknąć, gdyby na międzynarodowych lotniskach, wprowadzić szybkie testy w kierunku koronawirusa. Niestety, w przypadku Irlandii, propozycja spotkała się z oporem HSE i Zarząd Służby Zdrowia twierdzi, że szybkie testy lotniskowe, obarczone są dużą ilością błędów, więc nieprzydatne w walce z wirusem SARS-CoV-2.

Bogdan Feręc

Źr: The Times/HSE

Polska-IE: Udostępnij
Trzeciej blokady w I
Rząd ukrywał fakty