Czego obawia się koalicja?

Szumne zapowiedzi o kończących się negocjacjach koalicyjnych mają być chyba zasłoną dymną, gdyż „FF” i „FG”, nadal szukają popleczników.

Jak się okazuje, Fianna Fáil i Fine Gael nie ustają w wysiłkach, aby przekonać do współpracy środowiska, które do tej pory były nieco pomijane, więc skierowano obecnie swoje zachęty do posłów niezależnych, by i ci dołączyli do koalicji, a ta w niedalekiej przyszłości stanie się rządzącą.

Wicepremier Simon Coveney, działając w imieniu Fine Gael, a chyba Fianna Fáil, zaproponował posłom z Regionalnej Grupy Niezależnych, przyłączenie się do wspólnych działań, a to może wiele znaczyć.

Przede wszystkim koalicja trzech może chcieć umocnienia swojej pozycji, ale to nie jest konieczne, ponieważ dysponują odpowiednią ilością głosów, by mieć większość parlamentarną i większość trzech mandatów, jest wystarczająca. Działaniom może przyświecać także inny cel, a o tym mówiło się już wcześniej, więc wewnątrzkoalicyjne osłabienie Zielonych albo są to też działania wyprzedzające.

Wiadomo, że część postulatów Partii Zielonych musi zostać odsuniętych na plan dalszy, więc nie doczeka się realizacji w latach kryzysu, co oznacza, że ugrupowanie Eamona Ryana, jest maszynką do głosowania, a do powiedzenia w rządzie będzie miało niewiele.

To z kolei po pierwszych miesiącach euforii, iż Zieloni są w gabinecie, może wywołać zjawisko zniechęcenia do współtworzonego rządu, czyli nawet możliwość opuszczenia gabinetowych szeregów. Kiedy jeszcze okaże się, że nic nie idzie tak, jak miało się dziać, Zieloni zepchnięci zostaną ze swoimi pomysłami na plan tak odległy, że ocierający się o kolejne wybory i mogą dojść do wniosku, iż takie trwanie na rządowych posadach, w ogóle im się nie opłaca.

Tu właśnie zaczyna się ważna rola posłów niezależnych, bo pomogą w utrzymaniu większości, będą też pewnym straszakiem na Zielonych, a i osłabią opozycję w parlamencie, która mogłaby napsuć krwi rządzącym w okresie trudnym gospodarczo.

Istotne jest też, komu zaproponowano wstąpienie do koalicji, bo są w tej grupie posłowie, którzy dosyć często krytykowali poczynania gabinetu Leo Varadkara, czyli mamy też próbę uciszenia krnąbrnych parlamentarzystów, chociaż pod przykrywką współpracy. W tej grupie są też posłowie nader kontrowersyjni, a chodzi o TD Michaela Lowry, który miał kłopoty z prawem i podatkami oraz o posła Noela Grealisha, a ten dał się dobrze poznać po swoich wypowiedziach na temat emigrantów w Irlandii.

Jakby jednak nie oceniać tworzącej się koalicji, jasno już teraz widać, że dwie główne partie nie są pewne, czy uda się utrzymać im na wodzy przystawkę, czyli Partię Zielonych, więc czy będą mogli liczyć na 12 posłów tego ugrupowania.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij...
Zaburzenia smaku –
Zasiłki pandemiczne
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish