Czas, czas, wszystko to względność i czas

Czas, to pojęcie względne, jak wszystko w naszym życiu, bo przecież niezależnie, na co spojrzymy, to musimy sobie zdać sprawę, że to wszystko jest umowne.

Umowne są liczby, nazwy i litery, a umowny jest także czas, który przecieka niektórym przez palce. Tak właśnie dzieje się z wieloma osobami, które nader często posługują się zwrotem, brakuje mi czasu… Jednak, czy tak jest w istocie?

Nie do końca, bo wystarczy trochę organizacji i wszelkie zadania, jakie są zaplanowane, same zapisują się po stronie dokonanych.

Tu jednak posłużę się przykładem, a nie kogo innego, jak moich bliższych lub dalszych znajomych, częściej dalszych. Twierdzą oni, iż czasu brakuje im na wszystko, bo to i praca, o ile pracują, dzieci, o ile mają, sprawy urzędowe, bo i te czasami się pojawiają, ale…

Czy oni są ewenementem na skalę światową? Z całą pewnością nie, gdyż wszyscy właściwie w ten sposób skonstruowane mamy życie, a sprawy do załatwienia same się pojawiają, by następnie zniknąć. Co mnie zaczyna w ostatnim czasie dziwić, częściej na brak czasu pomstują osoby młode, a przynajmniej młodsze ode mnie, więc zaczynam się zastanawiać, co się dzieje?

Czy mają więcej obowiązków niż ja, czy są bardziej zapracowani? Jeżeli przyjrzę się temu dokładnie, okazuje się, iż wcale tak nie jest, a można powiedzieć, że właściwie jest całkiem odwrotnie. Są w kręgu moich znajomych osoby, które i owszem, pracują, ale na częściach etatów, a i są takie, które potomstwa jeszcze się nie dochowały, więc te argumenty do nich nie pasują.

Co w takim przypadku powoduje, że nie mają czasu, jak twierdzą? Brak organizacji, żeby nie powiedzieć, zwykłe lenistwo.

Tak, tak, moi drodzy znajomi, którzy jakże często zarzucacie mi, że nie mam czasu dla was. To może i prawda, ale dlatego, mam czas na rzeczy i sprawy, które sprawiają mi dużo przyjemności. Jedną z takich jest praca, bo ta, co może niektórych dziwić, sprawia mi ogromną satysfakcję, niezależnie która, bo mam ich w sumie kilka. Mam też czas na przeczytanie od czasu do czasu jakiejś książki, wyjście do kawiarni, a niekiedy nawet pubu, ale mam też czas, by oddać się rozrywkom środowiskowym, więc zagłębić w czeluści natury. Na to wszystko mam czas, mam też wciąż ochotę to robić, a nie sprawiają mi radości spotkania z ludźmi, któ®zy wyłącznie narzekają i mówią, że czasu im brakuje na wszystko.

Mnie go wystarcza i jak przepowiedziała mi wróżka, czy tam stara cyganka, będę żył długo i szczęśliwie, zapomniała tylko powiedzieć, czy i kiedy wygram w Totka, bo długo i szczęśliwie, to będę mógł żyć wtedy.

Na koniec słowo do irlandzkiego Lotto, puściłem los z sześcioma trafnie wytypowanymi liczbami, więc proszę odpowiednio ustawić maszynę losującą.

A już na sam koniec, nie patrzę w przeszłość, no, może z jednym wyjątkiem…

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Profesor Mirosław M
The Weekly Digest fr
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian