Czarna wizja powrotu zachorowań. 10 000 dziennie?

Profesor University College Cork Gerry Killeen uważa, że wkrótce możemy doczekać się ogromnego wzrostu zachorowań, jeżeli Irlandia nadal w tak nonszalancki sposób postępować będzie w kwestii koronawirusa.

Profesor Killeen jest przekonany, iż dzienna ilość przypadków zachorowań na Covid-19, może podnieść się do 1000, a po jakimś czasie, nawet 10 000 przypadków każdego dnia. Takie ilości mogą wg profesora pojawić się już za kilka tygodni, bo władze Irlandii, zbyt pobłażliwie podchodzą do wyznaczonych zasad, a społeczeństwo nie stosuje się do zaleceń. Pracownik uniwersytetu w Cork dodał, że szkoły nadal powinny być zamknięte, bo to one będą jedną z przyczyn wzrostu zakażeń, co obserwowane było już w innych krajach.

Jako czołowy wirusolog, profesor Killeen wskazuje, że wyspa jest aktualnie w trendzie wzrostowym zachorowań na Covid-19, więc o ile tak będzie dalej, to jego przewidywania mają mieć rację bytu.

Profesor Gerry Killeen:

– Za dwa miesiące od teraz, chyba że coś zmienimy, będzie to 1000 przypadków dziennie, a za dwa miesiące nie ma powodu, by nie sądzić, że nie będzie to nawet 10 000 dziennie. To po prostu przedłużenie istniejącego trendu kolejnego rozluźnienia, a jednym z nich jest ponowne otwarcie szkół. Jeśli postępujesz zgodnie ze standardowymi zasadami wykładniczego wzrostu, do tego właśnie prowadzi nas niestety takie postępowanie. Szkoły przyspieszą problem. Nikt z nas nie wie, jak bardzo przyspieszy to wszystko, ponieważ wszystkie małe rzeczy się sumują. Wszystkie one mnożą się wzajemnie. To może tylko do pewnego stopnia przyspieszyć, a nawet bez ponownego otwarcia szkół już mamy kłopoty. Tragedia polega na tym, że gdybyśmy utrzymywali to, co robiliśmy do końca czerwca, moglibyśmy dziś bezpiecznie ponownie otworzyć szkoły. To mnie zabija. To wszystko jest bardzo przewidywalne. Jest tak wiele dowodów na wybuchy epidemii w szkołach na całym świecie, a Izrael to skrajny i doskonały przykład. Popełnili te same błędy, które my popełniamy teraz w całej Europie. Zdecydowali, że to koniec i postanowili rozpocząć ponowne uruchamianie. Zaczęli od szkół. Potem uderzyła w nich fala upałów, co oznaczało, że zamknęli okna i włączyli klimatyzację. Wiele osób zdjęło maski. Izrael jest skrajnym przykładem tego, jak wiele mogą wnieść szkoły. Nowa Zelandia, tuż przed wyeliminowaniem epidemii, ich największy wybuch miał miejsce w szkołach. W Australii wybuchły epidemie szkolne. Od wczoraj było 15 nauczycieli i dwóch uczniów z potwierdzonym Covidem w Dundee w Szkocji. Stany Zjednoczone są pełne szkół, które zostały ponownie otwarte, ale zostały też ponownie zamknięte. To wszystkie małe rzeczy, które robimy, pomnażają się nawzajem. To grille, które planujemy w ogrodzie na tyłach, przenoszą się do domu, ponieważ uderzył deszcz. To kluby rugby, w których szesnastu chłopaków walczy ze sobą, co wydaje mi się dziwne. Uważam to za niesamowite w środku pandemii patogenów zaraźliwych fizycznie. To nie jest żadna z tych rzeczy, jest to połączenie ich wszystkich. Natomiast szkoły mieszczą się w tym szerokim obrazie.

Na koniec profesor zaapelował do rządu, aby przyjął zasadę „Zero Covid Island”.

Bogdan Feręc

Źr: 96FM Cork

Polska-IE: Udostępnij
Zachód wyspy ma naj
Brak postępu w nego