Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Cyfrowe fabryki na irlandzkiej kroplówce. Jak centra danych zdominowały sieć energetyczną

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandia znalazła się w niezwykle trudnym momencie zwrotnym, w którym codzienne życie mieszkańców zaczyna bezpośrednio rywalizować o zasoby z potężnym sektorem technologicznym. Najnowsze dane opublikowane przez Urząd Statystyczny (CSO) pokazują dobitnie, że krajobraz energetyczny na wyspie ulega błyskawicznej transformacji.

Centra danych, czyli ogromne hale skrywające tysiące serwerów odpowiedzialnych między innymi za obsługę sztucznej inteligencji, potrzebują coraz więcej mocy. Ich udział w krajowym zużyciu energii elektrycznej wzrósł w 2025 roku do poziomu 23 procent. Wszystko wskazuje na to, że już niebawem te nowoczesne kompleksy będą pochłaniać więcej prądu niż wszystkie irlandzkie domostwa, niezależnie od tego, czy znajdują się w tętniących życiem miastach, czy na spokojnych obszarach wiejskich.

Skala tego zjawiska staje się jeszcze bardziej uderzająca, gdy spojrzymy na minioną dekadę. W 2015 roku centra danych odpowiadały za skromne 5 procent ogólnego zużycia energii w kraju. W ciągu zaledwie dziesięciu lat całkowite zapotrzebowanie Irlandii na prąd wzrosło o ponad jedną trzecią, jednak apetyt samych serwerowni skoczył w tym okresie niemal sześciokrotnie. Obrazują to konkretne liczby, według których kwartalne zużycie w tych obiektach wzrosło z niespełna 300 gigawatogodzin na początku 2015 roku do niemal 2000 gigawatogodzin pod koniec 2025 roku.

Podczas gdy standardowi odbiorcy, tacy jak lokalne firmy czy mieszkańcy, zwiększają swoje roczne zapotrzebowanie o skromne 2 procent, sektor centrów danych notuje gwałtowne, dziesięcioprocentowe skoki rok do roku. Jeszcze w 2024 roku obiekty te potrzebowały niecałych 7 gigawatogodzin, a rok później wskaźnik ten zbliżył się już do poziomu 7,7 gigawatogodzin.

Tymczasem zwykli obywatele robią, co mogą, aby ograniczyć codzienne wydatki na prąd. Irlandzkie rodziny coraz chętniej inwestują w nowoczesne rozwiązania, montując inteligentne liczniki oraz zapasowe źródła zasilania, ze szczególnym uwzględnieniem paneli słonecznych. Dzięki temu ogólne zużycie energii w gospodarstwach domowych spadło o ponad 0,5 procent. Co ciekawe, rachunki różnią się w zależności od regionu, w którym mieszkamy. Tradycyjnie najwięcej energii zużywają domy w hrabstwie Kildare, gdzie średnia wartość wynosi blisko 3850 kilowatogodzin. Na drugim biegunie znajdują się mieszkańcy hrabstw Donegal, Leitrim oraz Mayo, którzy generują znacznie niższe średnie wyniki, oscylujące wokół 2600 do 2800 kilowatogodzin. Mimo tych starań i oszczędności, presja wywierana na sieć przez cyfrowe giganty sprawia, że procentowy udział tradycyjnych domów w ogólnym rozrachunku energetycznym stale maleje.

Sytuacja budzi jednak ogromne emocje społeczne, zwłaszcza że według europejskich zestawień mieszkańcy Irlandii płacą jedne z najwyższych rachunków za prąd na całym kontynencie. Organizacje ekologiczne, w tym Friends Of The Earth, wprost wskazują centra danych jako główną przyczynę drożyzny, która dotyka zwykłych ludzi. Choć przedstawiciele branży technologicznej stanowczo odrzucają te zarzuty, napięcie rośnie, zwłaszcza po decyzji rządu o zniesieniu ograniczeń na podłączanie nowych centrów. Dodatkowo, Komisja Regulacji Usług Publicznych otworzyła drzwi dla kolejnych wielkich inwestorów, co stawia pod znakiem zapytania stabilność całego systemu.

W odpowiedzi na te wyzwania pojawiają się pierwsze próby odciążenia krajowej infrastruktury. Przykładem takich działań były niedawne, kilkutygodniowe testy przeprowadzone w Dublinie przez firmę Equinix, która w jednym ze swoich ośrodków wykorzystała ekologiczne paliwo wodorowe do produkcji energii. Pozwoliło to na pokrycie niespełna jednej dziesiątej zapotrzebowania testowanego obiektu. Zielony wodór, wytwarzany dzięki energii z wiatru lub słońca i magazynowany w potężnych bateriach, jawi się jako obiecujące rozwiązanie na przyszłość. Podobny krok planuje państwowe przedsiębiorstwo ESB, które zapowiedziało głęboką modernizację elektrowni w Cork na początku 2027 roku, aby stworzyć tam nowoczesny system produkcji wodoru jako rezerwowego źródła zasilania.

Czas pokaże, czy te innowacyjne technologie rozwiną się na tyle szybko, by zrównoważyć potężny głód energetyczny cyfrowego świata.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Scott Rodgerson on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version