Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Cyfrowa gorączka i groźba tąpnięcia. EBC ostrzega przed krachem na giełdach

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dynamiczne wzrosty wycen spółek z branży sztucznej inteligencji doprowadziły światowe giełdy do poziomów, z których ewentualny upadek może okazać się niezwykle bolesny. Analitycy Europejskiego Banku Centralnego opublikowali analizę, w której wprost zapowiadają nadchodzącą „korektę” wycen giełdowych. Za tym ostrożnym określeniem kryje się wizja spadku wartości akcji od 10 do 20 procent, co przy obecnych, rekordowych notowaniach oznacza globalne straty sięgające bilionów euro. Co istotne, nie będzie to wyłącznie strata, jaką zanotują inwestorzy, bo skutki tego tąpnięcia bez wątpienia odczuje cała europejska gospodarka.

Lekcja z historii: od kolei po erę dot-comów

Eksperci EBC pod kierunkiem Malin Andersson i Stefano Corradina stawiają istotne pytanie o naturę obecnych wzrostów. Zastanawiają się, czy wyśrubowane ceny akcji wynikają z chłodnej oceny możliwości nowej technologii, czy też mamy do czynienia z powtórką z bańki internetowej z przełomu wieków.

Wskazują przy tym na jednoznaczne wnioski płynące z dawnych rewolucji przemysłowych i technologicznych. Niezależnie od tego, czy mowa o rozwoju kolei w XIX wieku, upowszechnieniu elektryczności i radia w latach 20. XX wieku, czy wspomnianej erze dot-comów – scenariusz zawsze wyglądał podobnie. Przełomowe rozwiązanie przyciągało ogromny kapitał, wyceny pionierskich przedsiębiorstw rosły do niebotycznych rozmiarów, po czym następowało gwałtowne załamanie.

Nie jest wykluczone, że rynki znów napędzane są przez nadmierną pewność siebie i zbyt optymistyczne założenia inwestorów, a pęknięcie tego balonika wywoła efekt domina.

Amerykański zapalnik, europejskie straty

Głównym źródłem ryzyka pozostają rynki w Stanach Zjednoczonych, gdzie stopień koncentracji gigantów technologicznych oraz firm rozwijających sztuczną inteligencję jest największy. Mniejszy udział branży technologicznej w strefie euro mogłyby sugerować, że Stary Kontynent przejdzie przez ewentualny kryzys obronną ręką. Analitycy EBC rozwiewają jednak te złudzenia.

Europejskie gospodarstwa domowe, fundusze emerytalne oraz ubezpieczyciele są mocno zaangażowani w amerykańskie aktywa, głównie poprzez globalne indeksy inwestycyjne. Załamanie na Wall Street natychmiast uderzy w portfele mieszkańców Europy. Co więcej, historyczne zależności wskazują, że wstrząsy w USA automatycznie przekładają się na pogorszenie nastrojów biznesowych po drugiej stronie Atlantyku, drastyczny spadek apetytu na kredyty oraz zawirowania na rynku pracy.

Nieuchronny etap technologicznego przełomu

Co ważne, raport EBC nie podważa samego potencjału sztucznej inteligencji ani jej zdolności do przekształcenia globalnej gospodarki w dłuższej perspektywie. Jeśli technologia ta spełni pokładane w niej nadzieje, wyceny firm za jakiś czas mogą osiągnąć jeszcze wyższe poziomy niż obecnie.

Ekonomiści zaznaczają jednak, że nie da się precyzyjnie określić, w którym miejscu tej drogi aktualnie się znajdujemy. Prawidła rynkowe pozostają nieubłagane i nawet najbardziej rewolucyjne przemiany techniczne w historii wiązały się z niebezpiecznymi cyklami gwałtownych wzrostów, oraz następujących po nich głębokich spadków.

Europejski system finansowy musi zatem przygotować się na silne turbulencje, które mogą nadejść w każdej chwili.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Maxim Hopman on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version