Coveney widzi zmianę tonu negocjacyjnego

Od początku negocjacji brexitoiwych, Wielka Brytania starała się uzyskać najlepsze z możliwych warunki wyjścia, a czasami, chociaż dopiero po przejęciu sterów kraju przez Borisa Johnsona, zaczęła bawić się w straszenie.

Tak jest do tej pory, bo Downing Street i lokator spod numeru 10, wciąż na wszelkie sposoby próbuje wymusić na Brukseli ustępstwa, na które ta, nie do końca chce się godzić. Trwające próby rozwiązania kryzysu, jaki powstał w zakresie Protokołu Irlandzkiego, miały już swoje niepokojące zwroty akcji, ale teraz inicjatywa ze strony Unii Europejskiej, stonowała napięcie.

Jak poinformował minister spraw zagranicznych Republiki Irlandii Simon Coveney, który rozmawiał z wiceszefem UE Marosem Sefcoviciem, jest nadzieja, że uda się porozumieć w tej sprawie, a Unia Europejska, potencjalnie, może zmienić podejście do niektórych zagadnień i jest „chętna do zapisów prawnych”, które wspierać będą Protokół Irlandzki, co jednocześnie, stanie się ukłonem w stronę Wielkiej Brytanii oraz Irlandii Północnej. Minister Coveney wyraził również nadzieję, że obecnie obserwowana zmiana tonu negocjacyjnego, potrwa nieco dłużej, co pozwoli na pozytywne sfinalizowanie rozmów i osiągnięcie potrzebnego wszystkim porozumienia.

Zaznaczyć również należy, iż wciąż nie zniknęła groźba użycia przez Wielką Brytanię Artykułu 16, ale wydaje się, że ryzyko takiego postępowania, jest obecnie nieco niższe.

Unia Europejska, jak dodaje minister Coveney, gotowa jest na podpisanie dodatkowych dokumentów, aby usprawnić przepływ towarów z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej i w kierunku odwrotnym, co pokazuje dobrą wolę unijnej dyplomacji oraz całego bloku.

Minister spraw zagranicznych zaprezentował to stanowisko na posiedzeniu Dáil, a i dodał, że dzisiaj, może dojść do przełomu, bo ta runda rozmów, zostanie zintensyfikowana.

*

Porozumienie, o ile uda się je osiągnąć, zachowa obecny status Irlandii Północnej, więc pozwoli też na kontynuowanie wymiany towarowej na linii Irlandia Północna – Republika Irlandii, więc uniknie się też w ten sposób zagrożenia powstania twardej granicy i zerwania umowy międzynarodowej. Będzie to też chronić dokument porozumienia wielkopiątkowego, czyli po kilku tygodniach pełnych napięcia, wszystko wrócić może do normy, co oznacza, że Boris Johnson, będzie mógł chwalić się przed swoimi wyborcami sukcesem. Tu powstaje natomiast pytanie, czy wywołany przez premiera Wielkiej Brytanii kolejny okres politycznego niepokoju, za sukces może być uważany i kiedy lokator Downing Street 10, kolejny raz wyjmie pistolet z kabury?

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Sinn Féin nie musi
Witamy Konsulat Pols
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian