Coroczne szczepienie nie jest wykluczone

Spekulacje medialne w zakresie cyklicznych szczepień przeciwko Covid-19 przybierają na sile, więc i opinia publiczna zaczęła ponownie zastanawiać się, czy dana nam od wczoraj pełna wolność, nie jest jedynie pokazówką, a wkrótce dowiemy się o nakazie szczepień zabezpieczających.

Nakaz może wyglądać wielorako, bo zarówno być tym, który na swoje barki wezmą pracodawcy, gdyż przepis można skonstruować w taki sposób, żeby to pracodawca miał związane ręce i niezależnie od tego, czy jest zwolennikiem, czy przeciwnikiem covidowych szczepień, wymagał tego od swoich pracowników. W kraju coraz więcej tzw. autorytetów medycznych twierdzi, że Covid-19 wcale nie zniknął, a problem uwypuklony zostanie już najbliższej jesieni, więc trzeba zastosować się do ich zaleceń i szczepić, szczepić i jeszcze raz szczepić, by być zabezpieczonym.

Taką opinię wyraża m.in. profesor Adam Finn ze Wspólnego Komitetu ds. Szczepień i powiedział, że covidowe szczepionki powinny być zalecane wiosną i jesienią każdego roku. Szczepić dwa razy w roku mają się osoby starsze, z grup podwyższonego ryzyka, natomiast szczepienia jesienne powinny obejmować także wszystkich zatrudnionych.

Po wypowiedzi profesora Finna zagrzmiały media społecznościowe, a te wyraźnie wskazały, co myślą o nakazie szczepień, jak i corocznych powtórkach. O ile odrzucimy z zalewu opinii komentarze zawierające wulgaryzmy, to pozostaną nam te, które mówią o dobrowolności szczepień i zarządzaniu zdrowiem we własnym zakresie.

Tym samym można uznać, że jakakolwiek próba wprowadzenia szczepień obowiązkowych, niezależnie, w jaki sposób będzie się je nazywać, spotka się szerokim oporem społecznym, bo ludzie mają serdecznie dość pandemii i działań jej towarzyszących.

Bogdan Feręc

Źr: The Liberal

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Minister Ryan i jego
Ambasada potępia zn
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська