Nawet 13 mld euro środków z KPO może być zagrożonych z powodu niezrealizowania części inwestycji i kamieni milowych – wskazuje Tomasz Wybranowski. Dziennikarz zwraca uwagę, że rząd wystąpił w lipcu do UE o zmianę polskiego planu, argumentując, że jego część jest niemożliwa do realizacji w dotychczasowym kształcie.
W tym artykule:
Rozmowa: https://share.transistor.fm/e/f28dcb9a#?secret=XVI1AGe8D8
Polska wystąpiła 15 lipca o kolejną zmianę Krajowego Planu Odbudowy. Wybranowski powołał się na opublikowaną 26 sierpnia decyzję wykonawczą Rady UE. Jak zaznaczył, z dokumentu wynika, że zmiana części założeń KPO ma wynikać z „obiektywnych okoliczności”.
– Nie wszystkie kamienie milowe, czyli te konkretne cele i reformy, zostaną zrealizowane w pierwotnym kształcie. Niektóre inwestycje muszą zostać zmienione, przesunięte w czasie lub zastąpione innymi – mówił w Radiu Wnet.
Pieniądze mają pozostać
Wybranowski zwrócił uwagę na pozorną sprzeczność między problemami z realizacją inwestycji a zapisami unijnego dokumentu. Według przywołanych przez niego danych Polska nadal ma otrzymać około 25,28 mld euro dotacji i blisko 30 mld euro pożyczek.
– Polska przynajmniej oficjalnie na tych dokumentach nie straci tych pieniędzy. To nie jest sprawa, w której Unia Europejska ma zabrać Polsce miliardy euro – zaznaczył.
Jednocześnie termin realizacji inwestycji przypada na 31 sierpnia, a ostatni wniosek o płatność Polska ma złożyć do końca września.
Zagrożone inwestycje
Jednym z problemów ma być rozwój internetu szerokopasmowego. Według Wybranowskiego Polska może stracić w tym obszarze co najmniej 1,4 mld euro.
Ryzyko dotyczy również planów ogólnych zagospodarowania przestrzennego w gminach. Jak wskazał dziennikarz, do połowy sierpnia wymagany próg osiągnęło zbyt mało samorządów. Kolejne około 700 mln euro ma być zagrożone w związku z transformacją ciepłownictwa.
Problemy dotyczą także ochrony zdrowia. Z blisko 18 mld zł przeznaczonych na ten obszar podpisano około 1400 umów o wartości blisko 17 mld zł, jednak część inwestycji wciąż jest realizowana.
Kolej pod presją czasu
Duże środki z KPO przeznaczono również na inwestycje kolejowe. Według danych przytoczonych przez Wybranowskiego w programie inwestycyjnym PKP PLK około 11 mld zł pochodzi właśnie z KPO.
Dziennikarz wskazał m.in. na inwestycje Podłęże–Piekiełko, Warszawę Wschodnią i Gdynię Główną. Zwrócił uwagę na opóźnienia, wzrost kosztów oraz stopień kontraktacji.
– Tak naprawdę nic nie jest gotowe. Nikt nad niczym nie panuje – ocenił, krytykując sposób zarządzania programem.
Do 13 mld euro zagrożonych
Wybranowski podkreślił, że kwota 13 mld euro jest szacunkiem dotyczącym możliwego ryzyka, a nie pieniędzmi, które Polska już utraciła. Jednocześnie wskazał na sprzeczność między terminami realizacji KPO a najnowszymi zmianami programu.
– Licząc lekką ręką, łączna strata może wynieść 13 miliardów euro, jeśli Polska nie zda wszystkich kamieni do 31 sierpnia i nie złoży wniosku o płatność do 30 września 2026 roku – mówił.
Zdaniem dziennikarza rząd powinien szczegółowo wyjaśnić, które inwestycje zostaną zmienione, jakie będą nowe warunki ich realizacji i na co ostatecznie zostaną przeznaczone środki.

