Amerykański gigant technologiczny Meta przygotowuje się do przeprowadzenia głębokiej restrukturyzacji w swoim irlandzkim oddziale, co może stanowić jeden z najbardziej wyrazistych symboli nadchodzącej transformacji na rynku pracy. Z dostępnych informacji wynika, że korporacja planuje zwolnić nawet do dwudziestu procent swojej kadry zatrudnionej w Irlandii.
O swoich zamierzeniach firma oficjalnie powiadomiła już tutejszy rząd, deklarując jednocześnie, że jej intencją pozostaje dążenie do umożliwienia ludziom dalszej pracy w tym kraju. Skala planowanych cięć w europejskiej siedzibie w Dublinie, gdzie Meta zatrudnia obecnie tysiąc osiemset osób, jest uderzająca, ponieważ globalny plan redukcji zakłada zmniejszenie zatrudnienia o dziesięć procent. Oznacza to, że cięcia w Irlandii będą procentowo dwukrotnie wyższe niż średnia światowa dla tego koncernu.
Mimo tak precyzyjnych doniesień, rzecznik prasowy spółki zachowuje daleko idącą wstrzemięźliwość, podkreślając, że firma nie złożyła do tej pory żadnego publicznego oświadczenia w sprawie potencjalnych planów dotyczących swojej irlandzkiej bazy.
Planowane zwolnienia nie są zjawiskiem odizolowanym, lecz wpisują się w dłuższą i konsekwentnie realizowaną strategię redukcji kosztów. W ciągu ostatnich czterech lat Meta zmniejszyła już swoje zatrudnienie w Irlandii o prawie czterdzieści procent. Jako główne przyczyny tych działań kierownictwo firmy niezmiennie wskazuje niesprzyjające czynniki ekonomiczne oraz, w coraz większym stopniu, gwałtowny postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji. Nowoczesne technologie algorytmiczne pozwalają obecnie na wierne kopiowanie i automatyzację czynności, które dotychczas leżały w kompetencjach etatowych pracowników.
Sam Mark Zuckerberg, nakreślając w styczniu przyszłą rolę sztucznej inteligencji w strukturach koncernu, przyznał otwarcie, że projekty wymagające dawniej zaangażowania dużych zespołów ludzkich, dziś mogą być z powodzeniem realizowane przez jedną.
Wstrząs na dublińskim rynku pracy potęguje fakt, że redukcje dotykają również zewnętrznych kooperatorów amerykańskiego giganta. W zeszłym miesiącu irlandzka firma outsourcingowa Covalen ujawniła zamiar przeprowadzenia setek zwolnień, które uderzą bezpośrednio w pracowników realizujących kontrakty na rzecz Mety. Te radykalne posunięcia idealnie odzwierciedlają szerszy, niezwykle niepokojący trend w całym sektorze nowoczesnych technologii, gdzie fala zwolnień zagraża tysiącom irlandzkich specjalistów. Podobne decyzje o cięciach kadrowych lub oficjalne propozycje redukcji etatów zostały w ostatnim czasie ogłoszone przez innych potentatów rynkowych, takich jak Coinbase, Amazon, Oracle czy PayPal, a także przez szereg mniejszych przedsiębiorstw z branży.
Sytuacja ta wywołuje stanowczą reakcję ze strony organizacji pracowniczych, które alarmują, że wchodzimy w niezwykle ryzykowny proces transformacji gospodarczej. Związek Zawodowy Usług Finansowych – reprezentujący pracowników sektora technologicznego oraz usług finansowych ocenia zapowiedzi Mety, jako namacalny dowód na nadejście niebezpiecznego momentu dla rynku pracy. Przedstawiciele związku zwracają uwagę na strukturalny kryzys polegający na tym, że obowiązujące regulacje prawne nie nadążają za tempem wdrażania innowacji, podczas gdy pracodawcy arbitralnie decydują o powszechnym wykorzystaniu sztucznej inteligencji bez zapewnienia personelowi odpowiedniego przeszkolenia oraz bez należytego nadzoru nad tym procesem.
Skalę społecznego niepokoju i braku przygotowania systemowego potwierdzają twarde dane z badań przeprowadzonych przez wspomniany związek we współpracy z organizacją TASC. Analiza opinii pracowników sektora usług finansowych na temat wpływu sztucznej inteligencji na ich przyszłość zawodową maluje ponury obraz rzeczywistości. Aż osiemdziesiąt osiem procent respondentów jest głęboko przekonanych, że ekspansja sztucznej inteligencji doprowadzi do nieuchronnej utraty miejsc pracy. Jednocześnie czterdzieści trzy procent badanych wskazuje na całkowitą bierność pracodawców, deklarując, że nie otrzymali dotychczas żadnych szkoleń podnoszących kwalifikacje, a ich firmy nie planują wdrożenia programów edukacyjnych, które pozwoliłyby pracownikom na realny wybór i adaptację w obliczu tak fundamentalnych i masowych zmian technologicznych.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Shutter Speed on Unsplash

