Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Cień kryzysu paliwowego nad ekspansją Ryanair. Test odporności lotniczego giganta

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Europejski rynek lotniczy wkracza w fazę wyjątkowej próby, w której wieloletnie strategie wzrostu muszą ustąpić miejsca elastycznemu zarządzaniu ryzykiem. Ryanair, niekwestionowany lider niskokosztowych przewozów na Starym Kontynencie, zmuszony został do zrewidowania swoich dotychczasowych założeń operacyjnych na rok fiskalny 2027. Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, wywołana konfliktem z udziałem Iranu, doprowadziła do gwałtownego skoku cen ropy naftowej, wstrząsając fundamentami całej branży. W realiach, w których cena paliwa lotniczego szybuje w okolice 140 dolarów za baryłkę, nawet najbardziej sprawnie zarządzani przewoźnicy muszą zmienić priorytety i przejść z trybu agresywnej ekspansji w tryb obrony rentowności.

Rewizja celów pasażerskich przez dublińskiego przewoźnika, a z planowanych wcześniej 216 milionów do 214 milionów klientów, stanowi jasny sygnał, że utrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu w najbliższych sezonach będzie niezwykle trudne. Redukcja skali działania ma na celu ograniczenie strat w nadchodzącym sezonie zimowym poprzez zmniejszenie ekspozycji na drogie, niezabezpieczone paliwo.

Ruch ten, choć obniża wolumen przewozów, zmniejszyć może prognozowane zimowe straty od 70 do nawet 100 milionów euro. Ryanair decyduje się więc na utrzymanie zimowych mocy przerobowych na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego, rezygnując z oferowania dodatkowych foteli tam, gdzie ryzyko niskiej rentowności jest najwyższe. Widocznym przejawem tej taktyki jest wycofanie pięciu maszyn z bazy w belgijskim Charleroi oraz ścięcie aż dwóch milionów miejsc z brukselskiego rozkładu lotów w perspektywie nadchodzącej zimy oraz lata 2027 roku.

Mimo konieczności korygowania ambitnych planów, pozycja wyjściowa irlandzkiego przewoźnika pozostaje stabilna na tle konkurencji, co wynika z konsekwentnie prowadzonej polityki zabezpieczania cen surowców. Ryanair posiada zabezpieczone około 80% swojego zapotrzebowania na paliwo do marca 2027 roku po stawce wynoszącej blisko 67 dolarów za baryłkę. Oznacza to ogromny bufor bezpieczeństwa w porównaniu do bieżących stawek rynkowych.

Przedstawiciele firmy wprost sugerują, że przedłużający się kryzys paliwowy stanie się testem przetrwania dla mniejszych i gorzej zabezpieczonych linii. Jeśli wysokie ceny ropy utrzymają się w dłuższej perspektywie, rynek czeka nieuchronny wzrost cen biletów lotniczych na trasach krótkodystansowych, wynikający ze spadek dostępnej przestrzeni przewozowej i upadłości słabszych podmiotów.

Bieżące wyniki operacyjne pokazują, że popyt na podróże wciąż utrzymuje się na wysokie poziomie, tworząc solidną bazę pod nadchodzące wyzwania. W samym sierpniu Ryanair obsłużył 22,2 miliona pasażerów, co stanowi wzrost o 6% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, realizując ponad 120 500 rejsów ze wskaźnikiem wypełnienia miejsc na poziomie 96%. I to wszystko mimo utrudnień operacyjnych, do których należało odwołanie ponad 400 lotów z powodu erupcji wulkanu Etna.

Stabilne przewozy w okresie od kwietnia do października oraz umiarkowany spadek cen biletów w drugim kwartale pozwoliły złagodzić niepokój inwestorów, co przełożyło się na lekkie odbicie kursu akcji po wcześniejszych spadkach sięgających 20%.

Zbliżające się miesiące zweryfikują jednak, na ile aktywne zarządzanie flotą i mocna pozycja finansowa wystarczą do obrony zakładanych wyników finansowych. Choć firma zapowiada, że wypracowany zysk będzie niższy od zeszłorocznego, rekordowego poziomu, na obecnym etapie powstrzymuje się od podawania precyzyjnych prognoz dotyczących wyniku netto po opodatkowaniu. Okres od listopada do marca, w którym ruch pasażerski ma pozostać na praktycznie niezmienionym poziomie, pokaże realny wpływ drożejącego surowca na rentowność połączeń.

Tym samym Ryanair udowadnia, że potrafi reagować z wyprzedzeniem na rynkowe wstrząsy, lecz pełne osiągnięcie wieloletnich celów ekspansji będzie wymagało od przewoźnika wyjątkowej elastyczności i dalszego dostosowywania siatki połączeń do trudnych warunków makroekonomicznych.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Markus Winkler on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version