Ceny domów rosną – pomimo pandemii

Jak sugeruje raport Daft.ie, ceny domów wzrosły i będą rosnąć nadal, a dzieje się tak za sprawą niskiej podaży, jaka obserwowana jest na rynku nieruchomości.

Aktualnie na rynku nieruchomości mamy sytuację, z którą nie mieliśmy do czynienia od 14 lat, więc ilość proponowanych do sprzedaży domów jest teraz najniższa od 2006 roku. W takiej sytuacji, właściciele domów, które proponowane są do sprzedaży, w żaden sposób nie krępują się podnosić, i tak już nierealnej wartości domów, a ta wzrosła w trzecim kwartale roku o 5%.

Oznacza to, że średnia cena domu w kraju podniosła się o 2,7% w okresie jednego roku, a o 60% od najniższego poziomu cen z roku 2013.

1 października proponowano do sprzedaży 17 700 nieruchomości, a to o 1/3 mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego i najmniej od 14 lat. Co podkreślono w analizie, październik rozpoczął się spadkiem ilości dostępnych do sprzedaży nieruchomości i w rozliczeniu ogólnym, był 14 miesiącem z rzędu, w którym ilość mieszkań i domów wystawionych na sprzedaż spadała.

Raport stworzył ekonomista z Trinity College w Dublinie Ronan Lyons, który powiedział:

– Skok cen sprzedaży w trzecim kwartale 2020 roku nie jest całkowicie nieoczekiwany. Rzeczywiście, dostosowuje irlandzki rynek mieszkaniowy do wielu innych rynków mieszkaniowych w krajach o wysokim dochodzie, gdzie Covid-19 nie zakłócił długoterminowego trendu wzrostowego cen mieszkań. W przypadku Irlandii załamanie notowań w kwietniu i maju przełożyło się na spadek zapasów na rynku – mniej niż 50 000 mieszkań było ogłoszonych na sprzedaż w roku poprzedzającym wrzesień, a najmniej od początku 2015 roku. To podkreśla podstawowy problem dotyczący irlandzkiego systemu mieszkaniowego, czyli przedłużający się i pogarszający niedobór mieszkań. Nadal istnieje nadzieja, że ​​znaczący spadek liczby ukończonych domów, który zostanie zarejestrowany w tym roku, może być chwilowym gwałtownym spadkiem wywołanym pandemią Covid. Niemniej jednak poziom budowy nowych domów nawet w 2019 r., stanowił zaledwie połowę podstawowego zapotrzebowania, podczas gdy stan zagrożenia zdrowia publicznego wyraźnie dominuje obecnie w uwadze decydentów, nie należy zapominać o wyzwaniach długoterminowych. Najważniejszym z nich jest brak mieszkań, zwłaszcza dla mniejszych gospodarstw domowych w największych miastach i miasteczkach Irlandii lub w ich pobliżu. Trzeba też pamiętać, że był to rok inny niż wszystkie. Na rynkach sprzedaży i wynajmu, odkładając podaż, najlepszym wskaźnikiem zmian cen mieszkań jest stopa bezrobocia. Tam, gdzie rośnie, a więc gdy dochody gospodarstw domowych i migracja netto spadają, cena mieszkań spada. Ale nie tym razem. Dane z najnowszego raportu Daft.ie, obejmującego rynek zbytu, pokazują wyraźne odbicie notowanych cen mieszkań w Irlandii w trzecim kwartale roku.

Ceny nieruchomości wzrosły w 54 okręgach wymienionych w raporcie i stało się to w okresie od czerwca do września, chociaż w całym kraju występowały znaczne różnice. Największy wzrost odnotowano na obszarach miejskich, gdzie ceny w mieście Waterford wzrosły o 11%, w Galway o 10%, a Cork i Limerick o 9% w ciągu zaledwie trzech miesięcy. Ceny sprzedaży w Dublinie wzrosły średnio o 2,2 proc. Poza miastami średni wzrost w tych trzech miesiącach wyniósł 5,8% – przy największych wzrostach w Leinster 7,3% oraz najmniejszych wzrostach w Connacht-Ulster 3,5%.

Bogdan Feręc

Źr: Daft.ie

Polska-IE: Udostępnij
Jeden człowiek zara
Mieszkańcy Irlandii