Centrum interesów i podatki rezydentów

Kiedy na jaw wyszły nieścisłości związane z podwójnym opodatkowaniem, a i polskie Urzędy Skarbowe szarpią Bogu ducha winnych imigrantów zarobkowych, pojawia się w tej sprawie wiele komentarzy, które mówią, że nasz fiskus jest zawzięty i wydusi od nas wszystko, co tylko będzie chciał.

Otóż nie do końca, bo jest kilka przykładów, w jaki sposób można sobie z tym poradzić. Jeden z nich, wziętym będzie z mojego irlandzkiego życia, więc polski Urząd Skarbowy, odkrył, że jako właściciel mieszkania w Łodzi, to wynajmuję, z czego czerpię korzyści materialne. Urzędniczka, która skontaktowała się ze mną, twierdziła, iż powoduję uszczerbek na polskim Skarbie Państwa, a tę szkodę, muszę czym prędzej naprawić, czyli oddać zaległy podatek za najem nieruchomości i płacić go regularnie.

Wtedy oponowałem, twierdząc, że urzędniczka w stopniu inspektora, jest „w mylnym błędzie”, bo jako rezydent Republiki Irlandii, również podatkowy, mam obowiązek rozliczyć się z dodatkowego dochodu, ale na wyspie. Wcześniej zgłosiłem w Polsce, że nie będę się już tam rozliczał, a i potwierdziłem własnoręcznym podpisem, że lokal należący do mnie, wynajmować mam wolę oraz uiszczę w kraju zamieszkania, odpowiednie daniny.

Moja argumentacja słabo trafiała do urzędniczego umysłu, więc nastawała, bym jej udowodnił, że jest tak, jak ja mówię. Wtedy udałem się do Revenue, poprosiłem o stosowny przepis, by swoją wersję uprawdopodobnić. Taki dokument, wraz z pieczątką i podpisem otrzymałem, by następnie, wysłać papier do I Urzędu Skarbowego w Łodzi. Urzędnicza machina poległa na tym froncie, ale nie ustawała w wysiłkach, by przymusić mnie do uległości, więc wpłaty pewnych kwot na konta polskiego systemu przymusu fiskalnego.

Ta sama inspektorka, zażądała, bym jej przesłał potwierdzenia opłat skarbowych, co ma z kolei dać jej pewność, że uczciwy w swoich twierdzeniach jestem i płacę podatki, jak Pan Bóg i minister finansów nakazał.

Zdziwienie wywołał fakt, że w Irlandii, mogę rozliczyć się z pobranych za wynajęcie mieszkania kwot, wraz z końcem roku podatkowego, więc nie muszę z wywalonym jęzorem biec, co miesiąc i podatek wpłacać. Na potwierdzenie moich słów, przesłałem drogą elektroniczną odpowiedni formularz, który dostępny jest do pobrania na stronie internetowej Revenue, co sprawę na szczęście zakończyło i fiskus znad Wisły, upokorzony niewiedzą swoją, dał mi spokój.

Tu chciałbym podkreślić też fakt, że starałem się być człowiekiem rozsądnym, a i nie robić na przykrość kobiecinie, chociaż przyznam się, iż chytra myśl przebiegła mi przez głowę. Zarówno w Revenue, jak i później podczas korzystania z zasobów online tegoż urzędu, chciałem przełączyć się na wersję irlandzką, by życie utrudnić polskiemu Urzędowi Skarbowemu. W ostateczności, do Polski trafiły dokumenty w języku angielskim, a odnoszę wrażenie, że był to dodatkowy argument na moją korzyść.

Kolejny przykład związany jest z pracą zarobkową w Polsce i stałym pobytem w Irlandii, bo i w tym zakresie można udowodnić, że Urząd Skarbowy w Polsce, nie ma możliwości pobierania podatku, od rezydenta Republiki Irlandii. Wystarczy odpowiednia argumentacja i pismo z Revenue, że rezydentem podatkowym wyspy się jest i tu, sumiennie płaci się podatki.

Na zakończenie tylko tyle, że trzeba bardzo dokładnie zapoznać się z przepisami fiskalnymi Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Irlandii, a nadwiślańskie służby ucisku podatkowego, modą chcieć, ale nie dostać.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Pacjent z Irlandii P
Krótka historia z f