Sala tronowa w Áras an Uachtaráin rzadko bywa miejscem, gdzie dyskutuje się o suchych liczbach, a jednak to właśnie tam rozegrała się jedna z najbardziej konkretnych historii o finansowej dyscyplinie w polityce. Michael D. Higgins kończąc swoją czternastoletnią służbę, pozostawił po sobie dziedzictwo, które można przeliczyć na miliony euro. Nie chodzi o wydatki państwa na reprezentację, lecz o kwoty, które prezydent świadomie oddał do wspólnej kasy.
Całkowita suma zwrócona skarbowi państwa przez tego polityka osiągnęła poziom dwóch 2 692 875 euro. Na ten wynik złożyło się kilka strumieni finansowych, które Higgins uznał za nienależne mu w obliczu sprawowanej funkcji.
Główny filar tej sumy stanowią emerytury parlamentarne i ministerialne, które narastały przez lata jego wcześniejszej aktywności publicznej. Zamiast pobierać te świadczenia równolegle z pensją głowy państwa, polityk zrezygnował z 1 010 491 euro. Do tego doszła bezpośrednia redukcja bieżącego wynagrodzenia prezydenckiego. W ciągu dwóch siedmioletnich kadencji Higgins nie przyjął 618 474 euro z tytułu zarobków. Te środki nigdy nie trafiły na jego prywatne konto, pozostając w budżecie Republiki jako dowód na specyficzne podejście do etyki sprawowania urzędu.
Kolejnym elementem tej finansowej układanki jest dodatek z 1938 roku. Jest to fundusz ustanowiony specjalną ustawą o prezydencie przed osiemdziesięciu ośmiu laty, mający pokrywać wydatki, których nie obejmują inne standardowe budżety. W trakcie swojej drugiej kadencji Michael D. Higgins zwrócił 384 467 euro z tej puli. Wcześniej, po zakończeniu pierwszych siedmiu lat urzędowania, do państwowego portfela trafiło 238 443 euro z tego samego źródła. Dokument „2025 – rok w przeglądzie” wskazuje, że pozostałe środki z tego funduszu były przeznaczane na konkretne cele operacyjne.
Pieniądze te finansowały gościnność w murach oficjalnej rezydencji. Każdego roku przez progi Áras an Uachtaráin przechodziło około dwudziestu tysięcy gości, z wyłączeniem okresu pandemii. Prezydent organizował obiady państwowe dla zagranicznych liderów oraz setki spotkań tematycznych przygotowywanych wspólnie z żoną Sabiną. Wszystkie te działania od stycznia dwa tysiące jedenastego roku do listopada dwa tysiące dwudziestego piątego roku były raportowane opinii publicznej. Higgins realizował w ten sposób obietnicę wyborczą z dwa tysiące osiemnastego roku o pełnej jawności finansowej swojej działalności.
Teraz oczy opinii publicznej kierują się na jego następczynię. Catherine Connolly w trakcie kampanii wyborczej deklarowała, że nie zamierza pobierać pełnego wynagrodzenia prezydenckiego, które wynosi obecnie 350 000 euro rocznie. Nowa głowa państwa zapowiedziała przekazywanie części tych środków na cele charytatywne. Na ten moment brakuje jednak szczegółowych wyliczeń i konkretnych planów dotyczących dystrybucji tych funduszy.
Postawa Michaela D. Higginsa wyznaczyła bardzo wysoki standard przejrzystości, który teraz staje się punktem odniesienia dla kolejnej administracji. Sprawa zwrotów pensji i dodatków pokazuje, że najwyższy urząd w państwie może być sprawowany z pominięciem części przywilejów finansowych, co w ciągu czternastu lat przyniosło Irlandii wymierne oszczędności liczone w milionach. Raport dostępny na oficjalnej stronie internetowej prezydenta kończy erę, w której polityka finansowa głowy państwa była tematem tabu.
Bogdan Feręc
Źr. Hotpress
Fot. CC Office of the President of Ireland

