Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Budżet strachu. Rząd rozdaje cudze pieniądze, bo usłyszał skrzypienie wyborczej trumny

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W dublińskim Leinster House musiało zrobić się naprawdę gorąco, a nie chodzi tu o pogodę, bo irlandzkie lato nadal przypomina bardziej wilgotny żart niż porę roku. Chodzi o polityczną panikę, która rozlewa się po gabinetach ministrów szybciej niż kawa na biurku nieostrożnej sekretarki. Gdy premier Micheál Martin i najważniejsi ministrowie już przed połową maja zaczynają opowiadać o tym, co znajdzie się w kolejnym budżecie, wiadomo jedno, strach zajrzał rządzącym głęboko w oczy.

Normalnie takie deklaracje pojawiają się później, więc w okolicach sierpnia, ale zawsze zwyczajowo po półrocznym sprawozdaniu budżetowym za trwający rok. Wówczas zapowiedzi są ostrożne, wyważone, wypowiadane urzędniczym chłodem i toną biurokratycznego bełkotu. Tymczasem teraz mamy festiwal obietnic, polityczne disco polo w wersji premium. Obniżki podatków, dodatki socjalne, wsparcie dla seniorów, rodzin, osób samotnych, niepełnosprawnych i dzieci. Jeszcze chwila, a ktoś ogłosi darmowe jednorożce dla klasy średniej i dopłaty do owsianego latte w Dublinie 4.

Najbardziej ironiczne jest jednak to, że rząd właśnie zaczyna kopiować pomysły, które jeszcze niedawno wyśmiewał, gdy mówiła o nich opozycja. Wtedy były to „nieodpowiedzialne wydatki”, „niebezpieczny populizm” i „zagrożenie dla stabilności finansów państwa”. Dziś? Nagle okazuje się, że jednak można, że budżet magicznie się spina, że są na to wszystko pieniądze. Cóż za cud gospodarczy i widocznie kalkulator Departamentu Finansów działa inaczej, kiedy w sondażach zaczyna pachnieć politycznym pogrzebem.

Premier Micheál Martin zapewnia teraz, że priorytetem będzie ochrona emerytów i rodzin. To zdanie brzmi niemal wzruszająco, gdy przypomni się lata ignorowania rosnących kosztów życia, kryzysu mieszkaniowego i drożyzny, która dla wielu rodzin stała się codziennością. Przez długi czas rząd zachowywał się tak, jakby przeciętny obywatel był jedynie tabelka w statystyce, a nie człowiekiem próbującym przeżyć od wypłaty do wypłaty.

Minister ds. zabezpieczenia społecznego Dara Calleary mówi z kolei szerzej o świadczeniach dla osób niepełnosprawnych, ubóstwie dzieci i kosztach utrzymania. Wszystko słusznie, ale mamy pewien problem, bo to wszystko nie pojawiło się wczoraj. Nie wyskoczyły z szafy niczym halloweenowy rekwizyt, onene istnieją od lat. Tyle że wcześniej rząd zdawał się słyszeć głównie własne konferencje prasowe i pochwały płynące z partyjnych korytarzy.

Szczególnie interesująca jest zapowiedź nowej płatności związanej z kosztami niepełnosprawności. Pomysł potrzebny, ale moment jego ogłoszenia ma subtelność młota pneumatycznego. Trudno nie odnieść wrażenia, że nagle odkryto społeczne problemy dokładnie wtedy, gdy wyborcy zaczęli odkrywać brak cierpliwości wobec obecnej koalicji.

Cała ta przedwyborcza ofensywa przypomina więc klasyczny polityczny targ. Rząd wyciąga portfel, który wcześniej trzymał zamknięty na trzy spusty, i zaczyna kupować sympatię obywateli ich własnymi pieniędzmi. To stara metoda, starsza nawet niż większość partyjnych sloganów drukowanych dziś na billboardach. Kiedy poparcie spada, nagle pojawiają się „historyczne inwestycje”, „tarcze ochronne” i „pakiety wsparcia”. Polityka przypomina wtedy wyprzedaż w centrum handlowym, więc wszystko musi zniknąć (złe opinie) przed wyborami.

Tyle że wyborcy coraz częściej widzą w tym desperację, a nie troskę, bo trudno uwierzyć w nagłe przebudzenie sumienia klasy politycznej po latach ignorowania tych samych problemów. Mieszkańcy Irlandii już wiedzą, że kiedy polityk zaczyna wyjątkowo intensywnie mówić o ich portfelach, to zwykle dlatego, że drży o własny stołek. Właśnie dlatego kolejny budżet może okazać się najdroższym listem miłosnym do elektoratu w historii obecnego rządu. Pisanym w pośpiechu, podszytym strachem i pachnącym polityczną paniką bardziej, niż odpowiedzialnością.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Image by Jojo Hasilla from Pixabay

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version