Brexitowy spór wraca na arenę

Już w najbliższych dniach możemy być świadkami ponownie narastającego napięcia na linii Londyn – Bruksela, a będzie się tak dziać za sprawą wracających rozmów o umowie handlowej Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii.

Co istotne, nawet w brytyjskim rządzie, nie ma pełnej zgody, w jakim kierunku mają iść rozmowy, bo część ministrów jest zdania, iż nie powinno się zbyt mocno naciskać na UE w dążeniu do zmiany umowy brexitowej i porozumieniu z Belfastu, bo może to zaszkodzić stosunkom gospodarczym Albionu z Unią Europejską.

Może być też tak, iż grupa, która chce dokonać całkowitego przemodelowania umowy wyjściowej, doprowadzi do całkowitego załamania rozmów, a rząd Borisa Johnsona, odrzuci w ten sposób umowę brexitową. Przy takim scenariuszu, okaże się, że dokument wyjściowy, przestanie obowiązywać, a odbije się najbardziej na Republice Irlandii, gdyż całkowicie zablokuje trwający swobodny przepływ towarów, usług i ludzi przez niewidzialną granicę z Irlandią Północną. Powstanie wtedy jej fizyczna forma, co będzie pogwałceniem nie tylko umowy brexitowej, ale i Protokołu Irlandzkiego, jak i Porozumienia Wielkopiątkowego.

To z kolei, wywołać może nieciekawe następstwa, bo grupy paramilitarne z Północy, wyraźnie już wskazywały, do czego się posuną, jeżeli granica ponownie się pojawi.

Tlące się obecnie zalążki powrotu do rozmów, rozgorzeją w najbliższych dniach, a teraz, dużo zależeć będzie od postawy brytyjskich negocjatorów, bo Unia Europejska, dała już znak, iż zmian w umowie brexitowej, być nie może. Ważne jest, że takie sygnały wysyła też Waszyngton i prezydent USA Joe Biden i kilka razy podkreślał, a wtórowały mu obie izby amerykańskiego parlamentu, iż jednostronne zerwanie umowy z Unią Europejską, zablokuje możliwość współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, a Londyn, nie będzie mógł też liczyć na kolejne umowy handlowe.

Unia Europejska wskazuje jednak, iż może iść na pewne drobne ustępstwa, jednak nie mogą one być zbyt głębokie, by nie naruszały wynegocjowanych i przyjętych umów.

Władze Wielkiej Brytanii wspierane przez Demokratyczną Partię Unionistów z Irlandii Północnej, sugerują, że nie mogą zgodzić się na obecne brzmienie niektórych punktów umowy, więc będą dążyć do ich zmiany.

*

Wydaje się, że spór wybuchnie ponownie, obie strony okopywać się będą na swoich pozycjach, a cierpieć będą mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Irlandii Północnej, Republiki Irlandii, bo to te kraje, uzależnione są najbardziej od umowy brexitowej i dokumentów dodatkowych.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська