Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Brakuje środków dla sportowców. To kibice muszą wziąć sprawy w swoje ręce

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Fundacja FaniMani rusza z kampanią „Młode Talenty Wielkiego Polskiego Sportu”. Wspiera nie tylko dzieci z sekcji młodzieżowych, ale też zawodników, którzy już przywożą do Polski medale. Ambasadorami zostali kolarze torowi Mateusz Rudyk i Paulina Petri [1] oraz paraolimpijczyk Łukasz Mamczarz [2]. Mechanizm jest prosty: klub albo zawodnik zbiera na treningi z darowizny od zakupów w Internecie, a kupujący nie dopłaca ani złotówki.

Dlaczego tor kolarski i skok wzwyż przegrywają z boiskiem

Piłka nożna nie potrzebuje ministerstwa, bo ma własny rynek. Ekstraklasa zaplanowała na sezon 2025/26 przychody ponad 352 mln zł i wypłaciła klubom ponad 300 mln zł [3]. W tym samym czasie wszystkie polskie związki sportowe razem podzieliły na 2026 rok 185 mln zł, które wykorzystały na przygotowania kadr narodowych, to mniej niż roczny budżet jednej federacji piłkarskiej [4].

Różnica nie bierze się z uporu urzędników, tylko z mechaniki rynku. Kolarstwo torowe i lekkoatletyka paraolimpijska nie mają praw telewizyjnych do sprzedania, nie mają biletowanej ligi ani rynku transferowego. Trafiają na antenę kilka dni w roku przy okazji mistrzostw Europy, świata i igrzyskach. Bez ekspozycji nie ma sponsora, bez sponsora zostaje wyłącznie grant z ministerstwa i wsparcie samorządu. A koszty są wysokie: godziny na torze i przeloty ze sprzętem, bo torów w Polsce jest kilka. W sporcie paraolimpijskim są one jeszcze wyższe, bo specjalistyczna proteza do biegania to wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych, nawet 70 tys. [5]. Do tego pętla: dotację przyznaje się za wyniki, więc słabszy sezon oznacza mniejszy grant, a mniejszy grant – słabszy kolejny sezon.

Osobny problem to konstrukcja programów. Cały rządowy program upowszechniania sportu osób z niepełnosprawnościami ma w 2026 roku 34 mln zł, na sprzęt wolno przeznaczyć najwyżej 30 proc. budżetu, a członkowie kadry narodowej są z tego finansowania wprost wyłączeni [6]. Zawodnik pokroju Łukasza Mamczarza – brązowego medalisty igrzysk w Londynie, dwukrotnego mistrza Europy i uczestnika czterech paraolimpiad – wypada więc z programu masowego, a w wyczynie konkuruje o pulę, której nikt nie zasila reklamami.

Stypendium przychodzi po sukcesie. Rachunek za talent płaci rodzic

Czerwcowa decyzja o najwyższym stypendium – 9 600 zł miesięcznie – dla Mai Chwalińskiej po finale Rolanda Garrosa pokazała regułę: państwo płaci wtedy, gdy zawodnik ma już oferty sponsorskie [7]. Dlatego nasza kampania obejmuje obie grupy – piętnastolatka z sekcji, którego nikt jeszcze nie zauważył i medalistę, który poza sezonem szuka pieniędzy na obóz i sprzęt. Ciężar przeszedł na domowe budżety: już 57 proc. rodziców płaci za zajęcia sportowe dzieci [8]. Treningi piłkarskie to od 150 zł miesięcznie na prowincji do 1 000 zł w Warszawie, wpisowe 100-500 zł, badania 100-200 zł rocznie, obóz 1 500-3 000 zł. Mały klub żyje ze składek po 30-100 zł [9]. To on, nie ministerstwo, decyduje dziś, czy dziecko z uboższej rodziny zostanie w drużynie.

Jak działa kampania

Kibic albo rodzic aktywuje darowiznę jednym kliknięciem przed zakupami online. Płaci tyle co zawsze, a średnio 2,5 proc. wartości koszyka trafia do wybranego klubu lub zawodnika – sklep dzieli się zyskiem. W serwisie FaniMani.pl działają setki sklepów, a organizacje zebrały tą drogą już ponad 11 mln.

„Dajemy klubom i zawodnikom narzędzie, które działa od zaraz. Sprinter torowy i skoczek na jednej nodze nie przegrywają z piłkarzem talentem – przegrywają prawami telewizyjnymi, których ich dyscypliny nigdy nie będą miały. Zakupy w internecie robi w Polsce niemal każdy, a ich ułamek wystarczy na komplet kół, protezę albo obóz dla piętnastolatka” – mówi Norbert Wierbiłowicz, prezes Fundacji FaniMani

Dowiedz się więcej na temat akcji: fanimani.pl/sportowcy

O Fundacji FaniMani: działa od 2014 roku, prowadzi serwis FaniMani.pl, w którym fundacje, stowarzyszenia, szkoły i kluby sportowe zbierają darowizny naliczane od zakupów w internecie. Status organizacji pożytku publicznego. Ul. Macieja Palacza 144, 60-278 Poznań, KRS 0000507234, NIP 7811895425, fanimani.pl.

Źródło informacji: Fundacja FaniMani

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version