Brak porozumienia w sprawie pracy hybrydowej
Firmy rekrutujące pracowników, przeprowadziły ankietę wśród osób poszukujących pracy i wśród pracodawców, a jej wyniki są rozbieżne.
Chodzi przede wszystkim o pracę hybrydową, którą częściowo wykonuje się w domu, a część obowiązków przypisana jest do biur. W tym zakresie respondenci, którzy szukają pracy, stwierdzali, iż chętniej pracowaliby z domu, przynajmniej trzy dni w tygodniu, natomiast pracodawcy są zdania, że dwa dni pracy zdalnej, to ilość wystarczająca.
Większość pracowników chce również uelastycznienia zasad pracy i dopasowania do niej wynagrodzenia, a prawie 90% z badanych stwierdziła, że przyzwyczaiła się już do pracy w domu i przez ostatnie 18 miesięcy, ułożyła sobie plan, którym posługuje się podczas każdego dnia.
Kandydaci do pracy, o czym mówili rekruterzy, preferuje obecnie firmy, które same proponują elastyczność w wykonywaniu obowiązków służbowych, a dodają, że część osób, idzie w tym zakresie nieco dalej i mówi, że w biurze, chcieliby przebywać zaledwie jeden dzień w tygodniu, natomiast resztę obowiązków wykonywać z domu. Pracodawcy nie wspomnieli natomiast o takim rozwiązaniu, więc to kolejny kontrast, jaki widać w tej sprawie, a staje też w sprzeczności z opinią rządu i ministra przedsiębiorczości Leo Varadkara, który promuje pracę zdalną oraz hybrydową.
Opór pracodawców jest jednak duży i twierdzą oni, że przynajmniej część pracowników, jest mniej wydajna, ale i nie mają kontroli nad ich działaniami związanymi z obowiązkami służbowymi, więc należy te kwestie uregulować, zanim praca w domu, stanie się naturalną.
Bogdan Feręc
Źr: National Recruitment Federation