Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Brak blokady transmisji egzekucji w USA. Irlandzki regulator stawia na zgłoszenia obywateli zamiast zakazów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mimo ostrych słów potępienia płynących ze strony najwyższych władz państwowych, Irlandia nie ma oficjalnych planów zablokowania transmisji na żywo z egzekucji skazanego na karę śmierci. Sprawa dotyczy zapowiedzianej przez Pentagon transmisji z egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana, byłego psychiatry amerykańskiej armii, który w 2009 roku zastrzelił 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood. Decyzja władz w Waszyngtonie wywołała międzynarodowe poruszenie, jednak irlandzki regulator mediów, czyli Coimisiún na Meán, ograniczył się jedynie do zaapelowania do obywateli o zgłaszanie treści, które uznają za nielegalne lub szkodliwe.

Zamiast odgórnego zakazu, państwowy organ regulacyjny podkreślił, że główna odpowiedzialność spoczywa na cyfrowych gigantach. Jak zaznaczono w oficjalnym komunikacie, to firmy prowadzące platformy społecznościowe mają obowiązek: „Zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom w sieci”.

Coimisiún na Meán przypomniała, że na mocy irlandzkich ram bezpieczeństwa online, dostawcy usług wideo są zobowiązani do wdrażania skutecznych zabezpieczeń wiekowych. Ma to zapobiec dostępności materiałów zawierających drastyczne sceny przemocy dla osób małoletnich. Organ zachęca odbiorców, aby w pierwszej kolejności zgłaszali nieodpowiednie materiały bezpośrednio platformom, a w przypadku braku reakcji – korzystali z pomocy państwowego centrum kontaktowego.

Zapowiedź transmisji spotkała się z natychmiastową reakcją polityczną na najwyższym szczeblu w Dublinie. Premier Irlandii Micheál Martin jednoznacznie odrzucił pomysł pokazywania wykonania wyroku w mediach: „Irlandia nie popiera kary śmierci. Na forach międzynarodowych i w Radzie Praw Człowieka ONZ, zawsze stanowczo sprzeciwialiśmy się karze śmierci i to stanowisko pozostaje niezmienne. Inne kraje na całym świecie mają odmienne stanowiska, ale nie popierałbym transmisji na żywo żadnej egzekucji. Nie popierałbym tego”.

W podobnym tonie wypowiedziała się minister sprawiedliwości Helen McEntee, określając plany amerykańskiej administracji jako „szokujące”. Jednocześnie przyznała z realizmem, że stanowisko irlandzkiego rządu prawdopodobnie nie wpłynie na decyzje podejmowane w Waszyngtonie.

Równolegle analogiczne stanowisko zajęły organy w innych częściach świata – nowozelandzki urząd Classification Office również poinformował, że nie posiada prawnych możliwości prewencyjnego zablokowania transmisji. Szefowa cenzury w Nowej Zelandii Caroline Flora zauważyła, że: „Treści mogą być niepokojące, ale nie zawsze są niezgodne z prawem”.

Plany amerykańskich władz wywołały także sprzeciw organizacji międzynarodowych i religijnych, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych, Amnesty International oraz Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych.

*

Zaistniała sytuacja po raz kolejny ukazuje specyficzną dynamikę w relacjach transatlantyckich. Irlandia ponownie próbuje odgrywać rolę moralnego kompasu i „sumienia Ameryki”, głośno manifestując swoje przywiązanie do praw człowieka oraz absolutnego sprzeciwu wobec kary głównej. W tej dyplomatycznej krytyce, Dublin zdaje się jednak ignorować wewnętrzne prawo Stanów Zjednoczonych, które niezależnie od ocen etycznych przyznaje amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości pełne prawo do wykonywania wyroków śmierci, a także do określania procedur ich przeprowadzania i publicznego udostępniania. Dodatkowo Dublin zdaje się zapominać, że wobec wojskowych, stosowaną procedurą wykonania kary śmierci jest właśnie rozstrzelanie.

Warto tu podkreślić, że jawność procedur egzekucyjnych czy wręcz wprowadzanie transmisji relacjonujących przebieg wykonania wyroku nie jest w amerykańskim systemie penitencjarno-karnym żadną nowością. Obecność świadków, przedstawicieli mediów, a obecnie wykorzystanie łącz teleinformatycznych, wpisują się w długą tradycję amerykańskiego sądownictwa, gdzie publiczny charakter wymiaru sprawiedliwości i transparentność działań organów ścigania, stanowią element doktryny prawnej. Próby, nawet tak łagodnego pouczania Waszyngtonu przez europejskich partnerów, po raz kolejny zderzają się z twardą rzeczywistością amerykańskiego federalizmu i niezależności tamtejszego systemu prawnego.

Bogdan Feręc

Źr. Independent / Reuters

Photo by Dusty Barnes on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version