„Boże Narodzenie” jest obraźliwe

Niektóre z pomysłów unijnych polityków, przybierają formę znaną z filmów o szalonych naukowcach, a tak mogło stać się z Bożym Narodzeniem.

Posunięta do granic, teraz już chyba wytrzymałości, poprawność polityczna, wydała z siebie propozycję, by przestać używać zwrotu „Boże Narodzenie” lub używanie tego zwrotu podczas składania życzeń i w kontekście międzynarodowych rozmów publicznych, a zastąpić to słowem „święto” i jego odmianami, o ile takie obowiązują w kraju członkowskim. Taka propozycja padała z unijnych gabinetów komisarza ds. równości, co było szeroko komentowane w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej.

Tym razem się nie udało i Boże Narodzenie pozostaje, bo pod naciskiem wielu środowisk, Unia Europejska, zmuszona została do wycofania się z tej próby zmiany nazewnictwa świąt Bożego Narodzenia, czyli zastąpienia pełnej nazwy jednym, „święto”.

W uzasadnieniu do wniosku o ograniczenie nazewnictwa świąt Bożego Narodzenia stwierdzono, że zwrot, może być dla niektórych osób „obraźliwy i niewystarczająco inkluzyjny”, co może prowadzić do napięć społecznych oraz wywoływania niepożądanych reakcji. Komisja ds. Równości UE proponowała też, by zmienić niektóre inne określenia typowo chrześcijańskie, jednak żadna z propozycji, nie uzyskała akceptacji.

Takich samych ograniczeń stosowania, mogłyby doczekać się również niektóre imiona, jakie obecnie dopuszczalne są w Unii Europejskiej, więc np. John, Mary, Bogumiła, Bogusław itp.

Inicjatywa złożona przez komisarz UE ds. równości Helenę Dalli, maltańską polityk, napotkała jednak na tak duży opór polityczny, że wnioskodawczyni, zdecydowała się na jej wycofanie.

Bogdan Feręc

Źr: Il Giornale

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Ruszy program darmow
Ryanair zadowolony z
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська